W styczniu tego roku, w obliczu siarczystych mrozów, Doda bardzo mocno zaangażowała się w pomoc schroniskom. Artystka osobiście ocieplała budy, a także uruchomiła specjalną akcję "Hot As Ice Challenge", mającą zmotywować celebrytów do tego, by także zaangażowali się w pomoc zwierzętom.
Zobacz też: Doda apeluje do gwiazd w sprawie zwierząt. Rusza "Hot as ice" challenge
Rozpoczynając akcję dobroczynną, artystka z pewnością nie spodziewała się tego, jakich nabierze ona rozmiarów. Do gwiazdy dotarło bowiem, jak wielkim problemem w naszym kraju jest funkcjonowanie tzw. patoschronisk. Rabczewska zebrała odpowiednie dowody i nagłośniła sprawę, doprowadzając ostatecznie do zamknięcia jednego z patoschronisk w Sobolewie i przekazania w ręce gminy placówki w Bytomiu. Dwukrotnie gościła też w Sejmie, a nawet spotkała z ministrem sprawiedliwości, przedstawiając mu szereg swoich postulatów, zakładających m.in. podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami. To nie koniec jej działań. Dziś wokalistka spotkała się z parą prezydencką.
Doda spotkała się z prezydentem
Doda od lat podkreśla, że jest artystką apolityczną, dlatego też zależało jej na spotkaniu z przedstawicielami odrębnych ugrupowań i światopoglądów. 3 lutego wokalistka pojawiła się w Pałacu Prezydenckim w towarzystwie dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego i posła Łukasza Litewki. Podczas spotkania gwiazda ponownie przedstawiła swoje postulaty.
Rabczewska zrelacjonowała spotkanie z Karolem i Martą Nawrockimi na Instagramie, informując, że jest z niego bardzo zadowolona i że dostrzegła w parze prezydenckiej chęć pomocy. Gwiazda wystosowała też "apolityczny apel dla zwierząt ponad podziałami", zachęcając odbiorców do jego podpisania.
Mój apolityczny apel kieruję do władz: zarówno do posłów i posłanek jak i do pana prezydenta. Dość: Wojtyszek, Radysów, Sobolewa, Pawłowa, Bytomia… Miarka cierpienia już dawno się przebrała.
Artystka domaga się, by zwierzęta były kastrowane i chipowane, a osoby, wobec których toczą się postępowania o znęcanie nad zwierzętami, otrzymywały zakaz zbliżania i pracy z nimi. Oprócz tego, Doda apeluje także o to, by kary za znęcanie, porzucanie i zaniedbywanie były o wiele bardziej dolegliwe, a te finansowe o wiele wyższe.