Spis treści
Britney Spears od lat mierzy się z konsekwencjami licznych aktów przemocy, których padła ofiarą. Piosenkarka pozostaje w otwartym konflikcie z wieloma bliskimi osobami, w tym z ojcem, Jamesem Spearsem, pod którego kuratelą znajdowała się przez niemal 14 lat. Własny rodzic ją ubezwłasnowolnił i wykorzystywał w celach majątkowych. Nie lepiej wygląda jej relacja z siostrą, Jamie Lynn, która Britney wielokrotnie oskarżała o to, że nie pomogła jej uwolnić się od ojca, a zamiast tego żerowała na jej sławie. Teraz na jaw wyszły nowe fakty.
Britney Spears znów uderza w swoją siostrę. Ujawniła nowe fakty
Napięcia na linii Britney Spears-Jamie Lynn trwają od lat i choć zdarzają się momenty pozornego pokoju, kobiety już niejednokrotnie wzajemnie atakowały się w mediach. W poniedziałek 2 listopada 2026 roku Britney opublikowała na Instagramie wpis okraszony zdjęciem Dakoty Fanning z filmu "Uptown Girls", na którym młodziutka aktorka pokazuje środkowy palec. Wpis Britney rozpoczęła i zakończyła tym samym zdaniem: "Znajdę sobie nową rodzinę". W treści ujawniła zaś jedno z wielu upokorzeń, których doznała w relacjach z siostrą.
- Jamie Lynn ani razu nie pozwoliła mi wziąć na ręce [swojej córki - przyp. red.] Ivy, gdy odwiedzałam je w trakcie pandemii - napisała.
PRZECZYTAJ TEŻ: Mandaryna wzruszająco o dzieciach. Xavier i Fabienne są co tydzień na widowni, ale nie udzielają wywiadów. "Moje skrzydła"
Kuriozalne okrucieństwo byłego męża
W tym samym wpisie Britney uderzyła też w byłego męża i ojca jej dzieci, Kevina Federline'a. Zgodnie z jej relacją, mężczyzna miał posuwać się w swym okrucieństwie do tego stopnia, że gdy Britney przyjeżdżała do niego po dzieci... nie pozwalał jej nawet skorzystać z toalety.
- Sprawili, że czułam się jak niewolnica i w sekrecie knuli za moimi plecami, gdy jedyne, co robiłam, to pracowałam dla ojca - skwitowała z żalem wokalistka.
PRZECZYTAJ TEŻ: Piotr Gumulec tłumaczy się ze spięć z Iwoną Pavlović. Zdradził, co jurorka powiedziała mu po programie