Spis treści
Dramat rozegrał się już w doliczonym czasie gry przy remisie 2:2. De Miguel biegł właśnie do długiego zagrania, gdy z własnego pola karnego wybiegł Owono, który zamierzał oddalić zagrożenie i wybić futbolówkę. Interweniujący bramkarz z całym impetem trafił rywala kolanem w okolice klatki piersiowej, przez co napastnik gospodarzy momentalnie osunął się na trawę i nie zdołał już wstać o własnych siłach.
Arbiter bez wahania pokazał interweniującemu bramkarzowi czerwoną kartkę. Jednocześnie na murawie błyskawicznie pojawili się medycy, a kilkuminutowej akcji ratunkowej towarzyszyła przerażająca cisza na trybunach oraz łzy kolegów poszkodowanego z drużyny Tenerife.
Po udzieleniu pierwszej pomocy na boisku zapadła decyzja o zabraniu De Miguela ambulansem prosto do placówki medycznej. Z oficjalnych komunikatów klubu wynika, że piłkarz został umieszczony na oddziale intensywnej terapii, a lekarze ocenili jego stan jako poważny, lecz stabilny.
Jesús de Miguel walczył o życie. W karetce doszło do zatrzymania krążenia
Z ustaleń hiszpańskiej rozgłośni Cadena COPE wynika, że całe zdarzenie miało znacznie bardziej dramatyczny przebieg, niż wcześniej sądzono. Okazało się, że podczas jazdy karetką u poszkodowanego piłkarza nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia, jednak obecni w pojeździe ratownicy przeprowadzili udaną resuscytację i przywrócili mu czynności życiowe.
Kolejne raporty medyczne potwierdziły, że u De Miguela wróciło tętno oraz samodzielny oddech, choć sam gracz wciąż nie odzyskał świadomości. Dalszą opiekę nad nieprzytomnym sportowcem przejęli lekarze ze szpitala Nuestra Señora de Candelaria na Teneryfie, dokąd przewieziono zawodnika.
Przerwany mecz CD Tenerife z FC Andorrą. Wynik zszedł na dalszy plan
W obliczu walki o życie zawodnika dalsza gra całkowicie straciła sens. Arbiter główny skonsultował się z obiema ekipami i wspólnie zdecydowano o definitywnym przerwaniu tego spotkania przy utrzymującym się na tablicy świetlnej wyniku 2:2.