Barbara Kurdej-Szatan o kryzysie z mężem. Ślub wzięli bardzo szybko

2026-01-28 14:11

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan, mimo szesnastu lat razem i dwójki dzieci, otwarcie mówią o niełatwych chwilach w ich związku. Aktorka wyznała, że początki były trudne, a dopiero terapia pomogła im nauczyć się szczerej komunikacji i przepracować nagromadzone emocje. Jak para pokonała trudności?

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan to niewątpliwie jedna z najbardziej znanych par polskiego show biznesu. Ich historia, która rozpoczęła się w teatrze, szybko przerodziła się w małżeństwo i założenie rodziny. Choć na pierwszy rzut oka wydają się być idealnie dopasowani, w najnowszym wywiadzie dla Magdy Mołek przyznali, że ich związek nie był usłany różami i musieli zmierzyć się z kryzysem.

Wywiad Julia Żugaj

Barbara Kurdej-Szatan wyszła za mąż po kilku miesiącach związku

Aktorka szczerze opowiedziała o początkach relacji z Rafałem Szatanem w 2011 roku. Przyznała, że wszystko działo się bardzo szybko – od poznania, przez ślub, po narodziny córki Hani. Ten ekspresowy bieg wydarzeń sprawił, że zakochani nie mieli wiele czasu na dogłębne poznanie się i przemyślenie pewnych kwestii. Jak sama aktorka stwierdziła, dopiero po narodzinach córki Hani zaczęli się z mężem naprawdę docierać.

"My się zaczęliśmy docierać tak naprawdę, dopiero jak się Hania urodziła, bo wszystko tak szybko się toczyło, że my nie mieliśmy w ogóle czasu na jakieś przemyślenia i dopiero potem się okazało, że jednak warto było chyba troszeczkę pomyśleć" - wyznała Barbara Kurdej-Szatan w programie "W moim stylu" Magdy Mołek.

ZOBACZ TEŻ: Marcin Hakiel o kolejnym dziecku. Padła nawet konkretna data!

Parze pomogła terapia

Mimo początkowych trudności małżonkowie znani doskonale ze świata show biznesu nie poddali się i postanowili zawalczyć o swój związek. Kurdej-Szatan wyznała, że w pewnym momencie kryzys był na tyle poważny, że zdecydowali się na terapię. Początkowo uczestniczyli w sesji razem, jednak później Rafał wolał pracować nad sobą indywidualnie. Terapia okazała się przełomowa! Nauczyła ich szczerej komunikacji i wyrażania emocji.

"Było bardzo trudno w pewnym momencie, ale poszliśmy na terapię. Byliśmy w sumie tylko raz razem. Potem Rafał już nie chciał iść razem, ale poszliśmy osobno. Dużo nas to też nauczyło i myślę, że dużo nam to dało jako parze w takiej umiejętności rozmowy. My chyba dopiero od tego momentu nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać tak bardziej szczerze" - powiedziała.