Remis w meczu Holandia - Japonia
Spotkanie mistrzostw świata rozgrywane w amerykańskim Arlington zgromadziło na trybunach dokładnie 69 285 widzów. W pierwszej połowie oba zespoły podeszły do siebie z dużym respektem i nie chciały podejmować zbytniego ryzyka. Japoński bramkarz Zion Suzuki musiał kilkukrotnie interweniować, powstrzymując między innymi groźne uderzenie Donyella Malena. Podopieczni Ronalda Koemana starali się przejąć inicjatywę na murawie, ale do przerwy utrzymał się bezbramkowy rezultat. Sędzią tego pucharowego widowiska był amerykański arbiter Ismail Elfath.
Holendrzy przystępowali do tego turnieju jako jedni z faworytów do odgrywania kluczowych ról. W drodze na mundial wygrali swoją grupę eliminacyjną, rywalizując między innymi z reprezentacją Polski prowadzoną przez Jana Urbana. Zanotowali z biało-czerwonymi dwa remisy 1:1 w ubiegłym roku, co pokazało pewne wahania w ich grze. Z kolei ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni w dwóch poprzednich czempionatach wychodziła z grupy, więc eksperci spodziewali się niezwykle wyrównanej i zaciętej walki.
Kto strzelał bramki na MŚ 2026?
Prawdziwe emocje rozpoczęły się tuż po zmianie stron, kiedy obie jedenastki ruszyły do zdecydowanych ataków. W pięćdziesiątej minucie Virgil van Dijk precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik spotkania po dośrodkowaniu Ryana Gravenbercha. Odpowiedź nadeszła zaledwie siedem minut później za sprawą bardzo skutecznego uderzenia Keito Nakamury. Europejska formacja szybko odzyskała jednobramkowe prowadzenie, gdy w 64. minucie Crysencio Summerville uderzył mocno przy słupku, wykorzystując kolejną świetną asystę Gravenbercha. Żółtymi kartkami w holenderskiej kadrze ukarani zostali Memphis Depay, Micky van de Ven oraz sam Summerville.
Azjatycki zespół nie poddał się i do samego końca ambitnie walczył o zmianę niekorzystnego dla siebie rezultatu. W osiemdziesiątej ósmej minucie wprowadzony z ławki rezerwowych Koki Ogawa oddał niezwykle groźny strzał głową w kierunku bramki przeciwnika. Tor lotu piłki zmienił jeszcze Daichi Kamada, co całkowicie zmyliło defensywę i dało cenne wyrównanie. W innym starciu tej samej grupy Szwecja zmierzy się z Tunezją o godzinie czwartej nad ranem polskiego czasu. Skandynawowie to drużyna, która w marcu wyeliminowała Polskę z walki o mundial po zwycięstwie 3:2 w barażach.