Andrzej Kosmala trafił do szpitala. Wypadek przyjaciela Krzysztofa Krawczyka podczas prób do Polsat Hit Festiwal 2026

2026-05-22 20:07

Rozpoczyna się Polsat Hit Festiwal 2026 w Sopocie, gdzie zaplanowano m.in. wzruszający koncert ku pamięci Krzysztofa Krawczyka. Niestety, w trakcie przygotowań do wydarzenia doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Andrzej Kosmala, wieloletni przyjaciel i menadżer zmarłego artysty, uległ wypadkowi. Znamy już szczegóły tej sytuacji.

Zdarzenie miało miejsce pod koniec przygotowań do Polsat Hit Festiwal w Sopocie. W trakcie imprezy zaplanowano specjalny koncert ku czci zmarłego w kwietniu 2021 roku Krzysztofa Krawczyka. O muzyczną spuściznę legendarnego twórcy dbają jego najbliżsi, w tym Andrzej Kosmala, który przez wiele lat był jego menadżerem i zaufanym przyjacielem. Niestety, to właśnie on stał się ofiarą niebezpiecznego upadku podczas prób.

Chwile grozy na próbach w Operze Leśnej. Przyjaciel Krawczyka spadł ze schodów

Tegoroczny Polsat Hit Festiwal 2026 w Sopocie rozpoczyna się w piątek, 22 maja. Program pierwszego dnia obejmuje koncert "Radiowy Hit Roku" oraz jubileusz 50-lecia działalności muzycznej Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka. Dodatkowo, organizatorzy przygotowali wydarzenie "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat", upamiętniające zmarłego wokalistę, na którym wystąpią m.in. Edyta Górniak i Natalia Szroeder.

Niestety, za kulisami ostatnich przygotowań doszło do dramatycznej sytuacji. 80-letni Andrzej Kosmala, który współzarządza prawami do twórczości Krawczyka, po upadku uderzył głową w siedzisko na widowni. Według informacji przekazanych przez "Fakt", na miejscu szybko pojawił się ratownik medyczny, a poszkodowany mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Andrzej Kosmala komentuje wypadek. Szczęśliwe zakończenie

Po przewiezieniu do szpitala Andrzej Kosmala przeszedł rutynowe procedury medyczne, które na szczęście nie wykazały żadnych poważnych urazów. W rozmowie z dziennikiem "Fakt" 80-latek podzielił się swoimi przemyśleniami po powrocie do miejsca zakwaterowania. Według niego główną przyczyną nieszczęśliwego upadku była nieodpowiednia konstrukcja schodów na terenie Opery Leśnej. Choć sytuacja zakończyła się bez większych konsekwencji zdrowotnych, przyjaciel Krzysztofa Krawczyka zdecydował się odwołać swój udział w programie "halo tu polsat".

"Wychodząc z opery po próbie, niestety zahaczyłem - tam są bardzo niefortunnie zaprojektowane schody w stosunku do ławek. Podejrzewam, że już niejedna osoba się tam przewróciła. No i ja też się przewróciłem, uderzając głową w ławkę. Jeśli mogę coś zasugerować, to naprawdę powinni przyjrzeć się tym ławkom. To nie było tak, że się zachwiałem, tylko po prostu niefortunna konstrukcja. Po tym incydencie od razu trafiłem do szpitala uniwersyteckiego. Zrobiono mi tomografię komputerową głowy oraz rentgen prawej ręki, na którą upadłem. Na szczęście nic nie wykazały. Przyjaciele odwieźli mnie później do miejsca, w którym mieszkam - do ZAiKS-u w Sopocie. Jestem jego wieloletnim członkiem" - powiedział Kosmala.

Rozmowa z Edytą Górniak przed wypadkiem. Zamienili kilka słów o... zdrowiu

Interesującym zbiegiem okoliczności jest fakt, że tuż przed nieszczęśliwym zdarzeniem Andrzej Kosmala rozmawiał w Operze Leśnej z Edytą Górniak. Artystka, która ma zaśpiewać podczas koncertu dedykowanemu Krawczykowi, pytała 80-letniego mężczyznę o jego samopoczucie zaledwie godzinę przed upadkiem.

"Bardzo się lubimy z Edytą Górniak. [...] Przyszła do mnie i robiliśmy sobie zdjęcia, przytulaliśmy się. To było jakąś godzinę przed wypadkiem. Położyła mi rękę na sercu i zapytała: "Andrzejku jak u ciebie z sercem?". Odpowiedziałem: "Jak ciebie widzę, to moje serce szaleje". No i proszę — godzinę później taki zbieg okoliczności, ten wypadek… to aż mistyczne" - wyznał mężczyzna.

Konferencja Sopot Hit Festiwal - kwiatkowski