Spis treści
Dramatyczne wydarzenia w szkołach. Interweniuje policja
W czwartek rano w placówce w Leszczydole-Nowinach rozegrał się prawdziwy dramat. Zamaskowany 15-latek wtargnął do budynku i śmiertelnie ugodził nożem 37-letnią woźną. Atakujący zranił także dyrektora, któremu udało się obezwładnić napastnika.
Dzień przed tą tragedią 19-letni uczeń rzucił się na innych w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce, raniąc dziewięć osób. W tym samym czasie w Sierpcu funkcjonariusze ujęli 17-latka. Miał on grozić masakrą w swojej szkole i znaleziono przy nim dwa noże.
Te wstrząsające incydenty wywołały falę internetowych plotek o tzw. krwawym piątku, czyli rzekomej skoordynowanej akcji ataków w polskich szkołach, zaplanowanej na dzisiaj. Z informacji przekazanych przez służby wynika, że doniesienia o internetowym wyzwaniu nie znajdują potwierdzenia w faktach.
Pomimo policyjnych zapewnień, w wielu placówkach edukacyjnych w kraju wzmocniono ochronę, a przed budynkami pojawiły się radiowozy. Niektóre szkoły zdecydowały się na odwołanie zajęć. Służby przeprowadziły już także pierwsze zatrzymania.
Zobacz również: Agnieszka Hyży ujawnia kulisy rekordu Łatwoganga. Tak tłumaczy ostrą zmianę wizerunku męża
Agnieszka Hyży boi się posłać dzieci do szkoły
Nauczyciele i opiekunowie żyją w ogromnym stresie. Głos w sprawie zabrała Agnieszka Hyży, publikując w mediach społecznościowych obszerny komentarz. Gwiazda Polsatu oceniła sytuację nie tylko jako troskliwa matka, ale również z perspektywy wykształconej socjolożki. W swoim wpisie poddała analizie stan psychiczny młodzieży i próbowała znaleźć podłoże tych szokujących incydentów.
Jestem mamą. Jestem też socjolożką.Jako mama czuję strach. Jako socjolożka pytam, co się z nami dzieje? Z naszymi dziećmi? Ich emocjami? Relacjami? Umiejętnością radzenia sobie z odrzuceniem, frustracją, złością?Nie znam historii sprawców. Nie chcę stawiać diagnoz przez internet. Ale wiem, że nie możemy przyzwyczaić się do świata, w którym dzieci zaczynają bać się innych dzieci. W którym nauczyciel musi być przygotowany nie tylko do prowadzenia lekcji, ale też do ratowania życia - napisała Hyży.
Prezenterka nawiązała też do pogłosek o rzekomych wyzwaniach w internecie i planowanym "krwawym piątku". Przypomniała, że funkcjonariusze na bieżąco sprawdzają każdy sygnał, a wiele z nich to po prostu fake newsy.
Agnieszka Hyży podkreśliła, że nie zależy jej na sianiu paniki. Przyznała jednak, że sama konieczność martwienia się o życie dzieci przebywających w szkole napawa ją przerażeniem.
Bardzo chciałabym dziś napisać, Że będzie dobrze. Tak jak mówimy dzieciom, kiedy się boją. "Nie martw się. Wszystko będzie dobrze". Tylko że dzisiaj sama nie wiem, czy będzie - zakończyła Agnieszka Hyży.