Spis treści
Youtuber Łatwogang pobił rekord Guinnessa. Zgromadził miliony dla fundacji
Wiosną tego roku cała Polska obserwowała wyczyn Piotra „Garkowskiego” Hancke, ukrywającego się pod pseudonimem Łatwogang. Twórca internetowy zorganizował nietypową akcję, zapętlając utwór „Diss na raka” autorstwa Bedoesa i podopiecznej Fundacji Cancer Fighters, Mai Mecan. Celem było zgromadzenie środków na wsparcie pacjentów zmagających się z chorobami nowotworowymi.
Początkowy plan zakładał zebranie pół miliona złotych. O inicjatywie zrobiło się jednak bardzo głośno, a kwota rosła w błyskawicznym tempie z każdą minutą. Stream ostatecznie zakończył się 26 kwietnia o godzinie 21:37 z imponującym wynikiem ponad 251 milionów. Całkowita suma wyniosła dokładnie 282 miliony złotych, co zagwarantowało wpis do księgi rekordów Guinnessa.
Ogromnym fenomenem stała się nie tylko sama akcja charytatywna, ale i postać 23-latka z Warszawy. Łatwogang postanowił przekuć swoją gigantyczną popularność w realną pomoc dla innych, kategorycznie rezygnując z czerpania osobistych korzyści ze swoich pięciu minut sławy. Choć zapowiadał tymczasowe usunięcie się w cień po zakończeniu rekordowej zbiórki, do działania powrócił po zaledwie kilku tygodniach.
Zobacz również: Łatwogang jedzie rowerem przez Polskę i zbiera miliony. W każdym mieście witają go tłumy
Rowerem przez Polskę. Łatwogang ratuje chorego na DMD 8-letniego Maksa
W miniony piątek internetowy twórca wyruszył w długą trasę rowerową, startując spod samego Giewontu i kierując się nad Morze Bałtyckie. Jego głównym celem było zebranie 12 milionów złotych na terapię dla 8-letniego Maksa Tockiego. Dziecko na co dzień walczy z dystrofią mięśniową Duchenne'a (DMD) – niezwykle groźną, genetyczną i śmiertelną chorobą prowadzącą do bezpowrotnego zaniku wszystkich mięśni w ciele.
Jedyną szansą na skuteczne zatrzymanie postępów tego schorzenia jest podanie innowacyjnego leku w Stanach Zjednoczonych. Całkowity koszt wymaganej terapii genowej oszacowano na 15 milionów złotych. W tym przypadku czas odgrywa kluczową rolę, ponieważ kwalifikację mogą przejść wyłącznie dzieci w stosunkowo dobrym stanie fizycznym. Rodzina chłopca od października uzbierała 3 miliony złotych. Dzięki błyskawicznej mobilizacji Piotra Hancke brakującą sumę wpłacono w zaledwie trzy dni.
Krótko po przekroczeniu upragnionego progu 12 milionów do będącego wciąż na trasie youtubera zadzwonił uradowany 8-latek. Maks wysłał mu wiadomość głosową, w której wyraził ogromną wdzięczność za zorganizowanie tej niezwykłej pomocy.
Piotrek, bardzo ci dziękuję za tę cudowną zbiórkę. Bez ciebie to mogliśmy nawet latami zbierać pieniądze, a wiadomo, że nie podają leku do wieku nastolatka, więc naprawdę dziękuję. Mogę zacytować piosenkę: To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, bo nie ma już nic - przekazał 23-latkowi Maks. Słysząc jego słowa Łatwogang nie krył wzruszenia.
Mimo osiągnięcia celu dla 8-letniego Maksa, cała zbiórka nie zatrzymuje się ani na chwilę, a sam Piotrek jedzie na rowerze dalej. Jeszcze przed przekroczeniem kwoty 12 milionów złotych publicznie zapowiedział, że nadwyżka finansowa trafi na konto czteroletniego Adasia, który również zdiagnozowany jest z tą samą chorobą DMD. Ten chłopiec ma dramatycznie mało czasu na start niezbędnego leczenia. Jego bliscy gromadzą fundusze już od trzech lat, a maluch znajduje się na granicy zakwalifikowania się do amerykańskiej terapii. W chwili pisania tego artykułu na subkoncie założonym w ramach akcji Łatwoganga zebrano prawie 2 miliony złotych.
Zobacz również: Łatwogang wyruszył w Polskę dla Maksa. Mama chłopca wzruszona dziękuje streamerowi za akcję