Spis treści
Julia von Stein pokazała efekty liftingu
Julia von Stein od zawsze otwarcie mówi o poprawianiu urody. Tym razem podzieliła się ze swoimi obserwatorami bolesnym doświadczeniem. W opublikowanym na YouTubie wideo wróciła pamięcią do ubiegłorocznego zabiegu głębokiego liftingu twarzy i ze smutkiem przyznała, że rezultaty są dalekie od jej oczekiwań.
Gwiazda nie ukrywała, że z operacją wiązała ogromne nadzieje.
Liczyłam na cud. Wierzyłam, że jeśli wydam fortunę na jednego z najlepszych lekarzy, to wystarczy. Ale ten cud się nie zdarzył
- powiedziała Julia von Stein na swoim kanale.
Jak wyjaśniła celebrytka, operacja trwała aż dziewięć godzin i była bardzo rozległa. Obejmowała m.in. modelowanie brody, lifting szyi i dolnej partii twarzy, korektę powiek i okolic oczu (tzw. Foxy Eye), przeszczep tłuszczu oraz powiększanie ust.
To była potężna operacja, trwała ponad dziewięć godzin. Chciałam wyglądać lepiej. Liczyłam, że wszystko się zagoi, że lekarz będzie profesjonalny. Ale rzeczywistość okazała się inna
- wyznała w nagraniu.
Zobacz także: Tak Julia von Stein wygląda po liftingu twarzy. Zupełnie nie przypomina dawnej siebie
Julia von Stein narzeka na problemy z uśmiechem
W tym samym materiale Julia von Stein wyznała, co jest dla niej najbardziej uciążliwe po zabiegu. Twierdzi, że operacja diametralnie zmieniła rysy jej twarzy w momencie, gdy próbuje się uśmiechnąć.
Ta operacja odebrała mi możliwość tego, że ja się mogę uśmiechać. Gdy zaczynam się uśmiechać, znikają moje oczy. Tłuszcz, który został przeszczepiony po bokach, który zniknął niewiadomo gdzie, spłynął
- mówiła w wideo na YouTubie.
Mimo tak przykrego doświadczenia celebrytka zapowiedziała, że znów położy się na stole operacyjnym. Tym razem powierzy swoją twarz innemu chirurgowi.
Chcę o tym opowiedzieć, bo wiem, jaka fala krytyki mnie czeka, gdy przejdę kolejną operację. Mam nadzieję, że tym razem będzie udana
- zaznaczyła.
Dodała też, że ponowny zabieg wiąże się dla niej z ogromnym stresem.
Modlę się, żeby ta operacja się udała. Nie mam pojęcia, co się stanie, kiedy lekarz otworzy moją twarz i zobaczy, co w środku się wydarzyło. Czy podejmie się zabiegu, czy go przerwie. Tym razem naprawdę jedyne, co mi pozostało, to liczyć na cud
- podsumowała.
Chirurg odpowiada Julii von Stein i zapowiada kroki prawne
Po tym, jak wideo Julii von Stein trafiło do sieci, na lekarza wylała się fala krytyki. Piotr Janik wydał na Instagramie oficjalne oświadczenie, w którym zapewnił, że operacja przebiegła zgodnie z najwyższymi standardami medycznymi.
Zaznaczył, że tajemnica lekarska zabrania mu komentowania szczegółów sprawy pacjentki i ucinania się w internetowe dyskusje.
W związku z materiałem opublikowanym w mediach społecznościowych dotyczącym wykonanego przeze mnie zabiegu liftingu informuję, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z należytą starannością. Ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę lekarską nie mogę odnosić się do szczegółów indywidualnego przypadku ani prowadzić polemiki w mediach społecznościowych. Jednocześnie informuje, że podjąłem działania prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia. Z uwagi na prowadzone działania prawne nie będę udzielał dalszych komentarzy w tej sprawie.
- brzmi komunikat opublikowany przez doktora Piotra Janika.