Ukradli ponad 50 tysięcy puszek piwa. Dyrektor browaru stawia złodziejom ultimatum

Niezwykle sprytni sprawcy bez użycia siły wywieźli z kalifornijskiego centrum dystrybucyjnego aż 18 ton piwa. Złodzieje posłużyli się sfałszowanymi dokumentami, przejmując w dwóch etapach ponad 50 tysięcy puszek napoju. Okradziony browar nie zamierza jednak odpuścić – jego dyrektor opublikował w sieci nagranie z zaskakującym ultimatum.

Otwarta puszka piwa Pabst Blue Ribbon na kamieniu przy strumieniu. O kradzieży 50 tys. puszek przeczytasz na Eska.
Autor: Pixabay.com

Zuchwały skok na transport piwa w Kalifornii. Złodzieje wywieźli 18 ton trunku

Do niecodziennego i niezwykle zuchwałego przestępstwa doszło w miejscowości Montclair w południowej Kalifornii. Z terenu centrum dystrybucyjnego skradziono ładunek zawierający aż 18 ton piwa marki Pabst Blue Ribbon oraz bezalkoholowego Old Milwaukee. Łącznie zniknęły 1602 skrzynki złocistego napoju, co odpowiada ponad 50 tysiącom puszek. Może to być jeden z największych tego typu napadów w historii.

Jak informuje amerykańska stacja telewizyjna FOX 11, producent skradzionego alkoholu, Pabst Brewing Co., wyznaczył nagrodę w wysokości 20 tysięcy dolarów za informacje, które pomogą odzyskać towar. Cały skradziony ładunek wyceniono na około 70 tysięcy dolarów. Sprawą natychmiast zajęła się lokalna policja, która próbuje ustalić, gdzie podziały się tysiące litrów napoju.

Złodzieje użyli podstępu. To była podwójna mistyfikacja

Do zdarzenia doszło rano 17 sierpnia na terenie centrum dystrybucyjnego Anheuser-Busch. Złodzieje nie musieli taranować bram ani używać siły, ponieważ przeprowadzili niezwykle wyrafinowaną akcję. Cały plan zrealizowali w dwóch etapach, posługując się fałszywymi tożsamościami i dokumentami.

Około godziny 10:00 z terenu zakładu odjechał pierwszy transport o wartości 45 tysięcy dolarów, który miał trafić do miasta Tucson w Arizonie. Towar nigdy jednak nie dotarł do celu. Zaledwie godzinę później na miejscu pojawił się rzekomy podwykonawca, który za pomocą sfałszowanej dokumentacji zorganizował i odebrał kolejny ładunek o wartości 25 tysięcy dolarów.

Prezes browaru apeluje do złodziei i stawia ultimatum

Przedstawiciele firmy Pabst Brewing Co. postanowili zareagować na kradzież w nietypowy sposób, publikując nagrania i oświadczenia w mediach społecznościowych. Dyrektor generalny przedsiębiorstwa, Greig DeBow, nagrał specjalne wideo na TikToku, w którym bezpośrednio zwrócił się do sprawców. Przyznał, że złodzieje zapewne myślą, że wyglądają fajnie z garażem pełnym piwa, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest i firma żąda zwrotu swojej własności.

W oficjalnym wpisie na Instagramie firma wyznaczyła złodziejom ostateczny termin na oddanie skradzionego towaru i ciężarówki bez wyciągania konsekwencji prawnych. Przedsiębiorstwo ogłosiło rozpoczęcie odliczania, dając sprawcom dokładnie 18 dni i 44 minuty na zwrot łupu. Ostateczny termin na dostarczenie skradzionego ładunku i pojazdu mija 9 września.

Policja bada niespójne dokumenty przewozowe

Śledztwo w tej sprawie prowadzi departament policji w Montclair. Detektywi szczegółowo analizują dane dotyczące firmy transportowej, kierowców oraz pojazdów, które brały udział w załadunku. Funkcjonariusze przyznają, że w dokumentacji zabezpieczonej na miejscu zdarzenia wykryto poważne rozbieżności, które mogą naprowadzić ich na trop oszustów.

Na ten moment nie wiadomo, czy obie kradzieże były dziełem tej samej grupy przestępczej, czy też były to dwa niezależne incydenty. Losy skradzionej ciężarówki oraz samego piwa pozostają nieznane. Firma Pabst apeluje do każdego, kto zauważy poszukiwany pojazd na drodze, o zrobienie zdjęcia i oznaczenie marki w mediach społecznościowych.

Rolki