Z doniesień agencji wynika, że ten niewielki statek rozpoczął swoją podróż 26 dni temu z obszaru Gambii i kierował się do Europy. Znajdowało się na nim 128 ludzi. Łódź udało się wypatrzyć z samolotuj. Według portalu „The Sun”, podjęto działania ratunkowe, ponieważ jednostka unosiła się bezwolnie na wodzie w odległości około 120 kilometrów na południe od hiszpańskich Wysp Kanaryjskich. Na miejscu ratownicy odnaleźli żywych jedynie 45 rozbitków, a obok nich pięć ciał zmarłych.
Tragiczny bilans rejsu wynosi osiemdziesiąt ofiar śmiertelnych, a wśród zmarłych znajdowało się również jedno małe dziecko. Po zakończeniu akcji, uratowani pasażerowie zostali przetransportowani do portu Arguineguín, gdzie od razu znaleźli się pod opieką służb ratowniczych Czerwonego Krzyża. Dalsze szczegóły tej wstrząsającej historii będą publikowane w miarę spływania nowych faktów.