Policjant z wyspy Jeju zamykał sprawy osób zaginionych, by uniknąć pracy
Policjant o nazwisku Bu, pracujący na popularnej turystycznej wyspie Jeju w Korei Południowej, został aresztowany pod zarzutem przedwczesnego zamykania spraw osób zaginionych. Mężczyzna przyznał, że robił to świadomie, aby uniknąć dodatkowych obowiązków służbowych, a przy tym okłamywał rodziny poszukujących.
Jak poinformował serwis BBC, sprawa wyszła na jaw i wywołała falę społecznej krytyki. Pod naciskiem opinii publicznej policja rozpoczęła opóźnione poszukiwania zaginionych osób, co w ostatnich tygodniach doprowadziło do tragicznego odkrycia i odnalezienia czterech ciał.
Sfałszowane rejestry i kłamstwa przekazywane rodzinom
Lokalna policja z Jeju postawiła Bu zarzuty fałszowania publicznych rejestrów elektronicznych, utrudniania wykonywania obowiązków służbowych oraz niedopełnienia obowiązków. Śledczy ustalili, że funkcjonariusz sfałszował dokumentację w co najmniej dwóch głośnych sprawach. W obu przypadkach skłamał, że skontaktował się z zaginionymi i zamknął śledztwa bez ustalenia miejsca ich pobytu.
Podczas przesłuchania policjant szczegółowo wyjaśnił swoje motywy. Tłumaczył, że zaginionymi byli dorośli ludzie, dlatego podszedł do spraw beztrosko. Przyznał, że gdyby ich nie zamknął, musiałby zająć się wieloma formalnościami, a presja związana z przekazaniem spraw skłoniła go do kłamstwa.
Tragiczny finał poszukiwań i ciała odnalezione na wyspie
Jedną z ofiar zaniedbań była 37-letnia Jang Mi-ran, której zaginięcie zgłosił w maju jej partner. Policjant przekazał mężczyźnie, że rozmawiał z kobietą i że nie życzy sobie ona kontaktu ani z nim, ani ze służbami. W rzeczywistości Bu całkowicie to zmyślił, a w systemie odnotował, że kobieta zginęła w wypadku drogowym, po czym zamknął sprawę. Ciało Jang Mi-ran zostało odnalezione w zeszłym tygodniu w pobliżu plantacji palm.
W podobny sposób Bu postąpił w lipcu, gdy zgłoszono zaginięcie mężczyzny w wieku ponad 60 lat. Funkcjonariusz ponownie skłamał, że rozmawiał z zaginionym i że ten nie chce być niepokojony. Mężczyzna został ostatecznie odnaleziony martwy na początku tego miesiąca.
Kolejne podejrzane śledztwa i zapowiedź reform
Śledczy podejrzewają, że nieuczciwy policjant mógł w podobny sposób przedwcześnie zamknąć nawet 25 innych spraw osób zaginionych. W części z tych przypadków potwierdzono już jednak, że poszukiwani ludzie żyją i są bezpieczni.
Afera wybuchła w bardzo wrażliwym momencie politycznym. Niedawno w Korei Południowej przyjęto przepisy przekazujące pełne uprawnienia śledcze z prokuratury do policji. Zmiana ta nie cieszy się jednak poparciem opinii publicznej, która od lat zarzuca policjantom korupcję i niekompetencję.
Prezydent kraju, Lee Jae Myung, zapowiedział już przeprowadzenie reformy policji. Odnosząc się do działań aresztowanego funkcjonariusza, prezydent stwierdził, że to godne ubolewania, iż z powodu kilku „postaci przypominających piskorze, które mącą wodę w studni”, cierpi honor i duma większości sumiennych policjantów.