Spis treści
Polak w BMW pokazał podczas kontroli w Niemczech... czeskie prawo jazdy
Niemieccy funkcjonariusze zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej BMW X3 na przejściu granicznym Ludwigsdorf w czwartek, 16 lipca. Za kierownicą auta siedział 34-letni obywatel Polski. Mężczyzna wręczył mundurowym swój dowód osobisty oraz czeskie prawo jazdy, co od razu wzbudziło podejrzenia interweniujących policjantów. – To była standardowa kontrola, ale dokument przedstawiony przez kierowcę od początku budził nasze wątpliwości – skomentował sprawę Danilo Weise z komisariatu w Ludwigsdorf.
Kierowca z zakazem prowadzenia pojazdów
Mundurowi sprawdzili dane kierowcy BMW w policyjnych systemach i szybko wyszło na jaw, że Polak ma orzeczony przez niemiecki sąd zakaz prowadzenia pojazdów (Fahrerlaubnissperre). Oznacza to, że 34-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kółko samochodu na terenie Niemiec. – System potwierdził, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. To już samo w sobie jest poważnym naruszeniem – podsumował policjant.
Polak zatrzymany przez niemiecką policję za podrobione dokumenty
Funkcjonariusze przyjrzeli się dokładnie czeskiemu dokumentowi przekazanemu przez kierowcę i szybko ustalili, że jest on podrobiony. – Dokument nosił cechy fałszerstwa. Po weryfikacji nie mieliśmy wątpliwości, że nie został wydany przez czeskie władze – tłumaczy Danilo Weise. Sam zatrzymany Polak odmówił skomentowania tej sytuacji.
Zakaz dalszej jazdy dla 34-latka
Niemiecka policja wszczęła wobec Polaka postępowanie w związku z posługiwaniem się fałszywym dokumentem oraz prowadzeniem pojazdu pomimo braku uprawnień. Podrobione czeskie prawo jazdy zostało zabezpieczone jako dowód w sprawie, a 34-latek otrzymał bezwzględny zakaz dalszej jazdy. Samo BMW X3 nie zostało jednak skonfiskowane, ponieważ za kierownicą usiadł pasażer auta.
