Spis treści
Wypadek na przedmieściach Bielefeld, wrak w rowie
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 13 września, krótko po godzinie 5:00 na Beckendorfstraße na przedmieściach Bielefeld w Niemczech. Przypadkowy świadek dostrzegł zniszczonego volkswagena tourana, który leżał na boku w rowie i nie posiadał tablic rejestracyjnych. Pojazd wcześniej wypadł z jezdni, uderzył w przydrożne drzewo i wylądował w obniżeniu terenu, jednak kierowcy nie było w pobliżu.
Osoba zgłaszająca zdarzenie policji zauważyła jedynie ciemną postać, która niepewnym krokiem uciekała w kierunku Glauchauer Straße.
Pies policyjny „Sierżant” rusza tropem uciekiniera
Na miejsce natychmiast skierowano patrole, w tym funkcjonariuszy z psem służbowym o imieniu „Sergeant” (sierżant). To właśnie on miał za zadanie namierzyć sprawcę zdarzenia. Czworonóg podjął trop od razu przy uszkodzonym pojeździe, poprowadził mundurowych ścieżką w stronę Glauchauer Straße i wskazał na jedną z wiat garażowych.
Właśnie w tym miejscu, wciśnięty między zaparkowany samochód a elementy konstrukcyjne, ukrywał się 32-letni Polak mieszkający w Halle. Mężczyzna był pod silnym wpływem alkoholu i naiwnie wierzył, że przeczeka policyjne poszukiwania.
Co więcej, „Sierżant” zdołał odszukać ukryty w pobliskich zaroślach dowód rejestracyjny rozbitego pojazdu.
Zatrzymanie obywatela Polski i badanie krwi
Podejrzany natychmiast trafił w ręce policji. Na komisariacie przeprowadzono niezbędne badania, w tym pobrano krew do analizy. Według relacji funkcjonariuszy 32-latek był ewidentnie nietrzeźwy, a dodatkowo figurował w policyjnych kartotekach z powodu wcześniejszych wybryków. Jego prawo jazdy zostało zatrzymane przez niemieckie służby.
Sukces „Sierżanta” w policyjnej akcji
Lokalna policja nie kryje dumy z postawy „Sierżanta”, który nie tylko wskazał kryjówkę sprawcy, ale też wywąchał porzucone dokumenty. Dzięki pracy psa cała interwencja potoczyła się bardzo sprawnie, a nietrzeźwy kierowca nie uniknie konsekwencji swoich czynów.
