- Przed niemieckim sądem ruszył proces byłej funkcjonariuszki policji antyterrorystycznej, oskarżonej o brutalne przestępstwo.
- Maja S., która jest osobą transpłciową, potwierdziła, że dopuściła się gwałtu na 15-letniej córce znajomej, a śledczy odkryli w jej domu broń palną i materiały pedofilskie.
- Opinia publiczna jest wstrząśnięta ujawnionymi szczegółami tej zbrodni, za którą oskarżona wkrótce usłyszy wyrok.
W Niemczech toczy się proces, który oburzył tamtejsze społeczeństwo. W połowie września przed Sądem Okręgowym w Traunstein stanęła 55-letnia Maja S., była antyterrorystka. Kobieta, która przeszła korektę płci, dopuściła się gwałtu na 15-latce, będącej córką jej znajomej. Z doniesień niemieckiej prasy wynika, że podczas rozprawy oskarżona miała na sobie kajdanki, a na nogach łańcuchy, gdy przyznawała się do winy. Z kolei sędzia Andreas Bartschmid zaznaczył, że w związku z jej zeznaniami, S. prawdopodobnie spędzi w więzieniu trzy i pół roku.
Gwałt w Niemczech na 15-latce
Jak donosi "Daily Mail", po zatrzymaniu 55-latka początkowo przebywała w kobiecym oddziale zakładu karnego w bawarskim Bambergu, lecz od blisko pół roku jest osadzona w męskim więzieniu Stadelheim. Dziennik "BILD", powołując się na dokumenty ze śledztwa, ujawnia, że dramat wydarzył się w sierpniu zeszłego roku. To właśnie wtedy S. zabrała 15-latkę na przejażdżkę motocyklem, podczas której odwiedziły restaurację McDonald's. Gdy dziewczyna poszła do toalety, sprawczyni, mająca 184 cm wzrostu i sporą przewagę fizyczną, wtargnęła za nią do kabiny, przekręciła klucz i wykorzystała dziecko.
Setki plików z pornografią dziecięcą i karabin
Dziennikarze "Daily Mail" informują, że prawda wyszła na jaw dzięki partnerce oskarżonej. W październiku minionego roku Stefanie Z. znalazła w smartfonie Mai S. wiadomość o treści seksualnej, którą ta wysłała do nastolatki.
„Byłam zrozpaczona i zszokowana, więc odezwałam się do dziewczynki i zapytałam ją, czy wszystko w porządku. O wszystkim mi opowiedziała. Poszłam na policję i złożyłam doniesienie w imieniu dziecka”
- relacjonowała w sądzie partnerka 55-latki, cytowana przez brytyjski portal. Kiedy funkcjonariusze aresztowali S., przeszukali jej rzeczy. Zabezpieczono wówczas niemal 2000 plików zawierających pornografię z udziałem nieletnich oraz zwierząt, a także karabin Kałasznikowa.