"Miałam uderzyć w ogon". Pilotka F-16 ujawnia plan staranowania samolotu z 11 września

25 lat temu miały miejsce wydarzenia, które wstrząsnęły całym światem. Po czasie na jaw wychodzą nowe informacje o misji amerykańskich myśliwców. Heather Penney otrzymała rozkaz strącenia samolotu należącego do United Airlines. Niestety, myśliwiec nie był uzbrojony w rakiety, dlatego też jedyną możliwością było spowodowanie bezpośredniego zderzenia.

11 września to dzień, w którym zmienił się bieg historii w Stanach Zjednoczonych. Porucznik Heather Penney otrzymała wówczas zadanie, które wymagało nieludzkiej odwagi. Po tym, jak zamachowcy z Al-Kaidy zniszczyli Pentagon i World Trade Center, otrzymała z rąk dowództwa rozkaz przechwycenia samolotu, jakim był lot United 93. W misji brał udział także Marc Sasseville. Największą przeszkodą był brak rakiet w amerykańskich F-16. Piloci musieli podjąć decyzję o staranowaniu porywaczy.

Lot United 93 z zamachowcami na pokładzie kierował się w stronę stolicy USA

Penney wraz ze skrzydłowym usłyszeli jasny komunikat. Ich celem było powstrzymanie zamachowców lecących z pasażerami lotu 93. Przypuszczalnie samolot miał zniszczyć budynek rządowy w stolicy państwa, czyli w Waszyngtonie. Udzielając wywiadu dla stacji PBS kobieta zdradziła, że wykonanie zadania było pewnym wyrokiem dla niej, Sasseville'a i niewinnych cywilów.

- Nie. Widzieliśmy, jak terroryści celowali w wieże. Z płyty lotniska widzieliśmy dym unoszący się nad Pentagonem. Wiedzieliśmy, że jeśli jakikolwiek inny terrorysta zmierza w stronę Waszyngtonu, to zagrożone jest serce naszego narodu, stolica wolnego świata. Musieliśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by je chronić. Wiedzieliśmy też, że los tych niewinnych ludzi był już przesądzony. Nie mogliśmy nic na to poradzić

- relacjonowała przed kamerami kanału PBS.

Pilotka i jej partner omówili każdy szczegół

Od początku zdawali sobie sprawę z tego, że ich misja wiąże się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Mimo to mieli dokładnie przygotowany plan uderzenia. Straty w sprzęcie wojskowym oraz życiu członków armii były wpisane w to zadanie od pierwszych chwil. Pilotka wytłumaczyła w telewizji, w jaki sposób miało dojść do strącenia samolotu United 93.

- Plan zakładał, że Sasseville uderzy w kokpit, by wyeliminować terrorystów i zniszczyć stery, oraz - co kluczowe - całkowicie zdemolować układ sterowania i przepustnice. Ja miałam uderzyć w ogon, by aerodynamicznie zdestabilizować samolot (i sprawić), by runął prosto na ziemię

- przypomina Penney.

Bohaterowie z samolotu United 93 uratowali Waszyngton

Para żołnierzy ostatecznie nie doszła do realizacji swojego planu. Wszystko przez zbyt późny nakaz rozpoczęcia akcji. Zanim dotarli w odpowiednie miejsce, wewnątrz porwanego samolotu doszło do walki. Pasażerowie dowiedzieli się o tym, do jakich dramatów dochodzi na ziemi, rzucili się więc na porywaczy. Dzięki walce we wnętrzu, kierowany przez zamachowców samolot spadł na jedno z pól w stanie Pensylwania, omijając cel w Waszyngtonie. Wszystkie 44 osoby poniosły śmierć na miejscu. Zginęli wtedy również terroryści.

- To byłaby misja samobójcza (ale) żadne z nas nie wahało się ani przez chwilę. Każdy w bazie - każdy, kto kiedykolwiek złożył przysięgę wojskową - chciałby znaleźć się w tej dwuosobowej formacji, by bronić naszego narodu

- stwierdziła Heather Penney.

Wspomnienia i wzruszająca refleksja pilotki

Minęło wiele lat od mrocznych wydarzeń, a była pilotka odnosi się do nich w bardzo osobisty sposób. Przede wszystkim zaznacza, że cywile potrafili udowodnić swoją bohaterską postawę. 

- Do dziś przechodzą mnie dreszcze. Czuję ogromną wdzięczność za poświęcenie i za to, co zrobili dla nas wszystkich. Żaden z pasażerów lotu 93 nie był żołnierzem. Nie było wśród nich strażaków, ratowników medycznych ani funkcjonariuszy służb mundurowych. Byli po prostu zwyczajnymi Amerykanami. A jednak byli gotowi walczyć z terrorystami, przejąć kontrolę nad kokpitem i poświęcić życie, by nas chronić. To dowodzi, że bohaterstwo nie jest czymś wyjątkowym, że drzemie ono w każdym z nas

- podsumowała amerykańska oficer.

Tragedia z 11 września 2001 roku pozbawiła życia dokładnie 2996 osób. Dramatyczna w skutkach seria zamachów skutkowała wprowadzeniem piątego artykułu z Traktatu Północnoatlantyckiego. Stanowił on, że każdy atak na państwo członkowskie NATO, będzie równoznaczny z atakiem na wszystkich. 

Rolki