Jastrzębie Barkom bez wsparcia miasta. Ekipa z Ukrainy na nowych zasadach
W najbliższym sezonie siatkarskiej Tauron Ligi (zastępującej PlusLigę) zobaczymy zupełnie nowy twór w Jastrzębiu-Zdroju. Po wycofaniu się z rywalizacji utytułowanego zespołu JSW Jastrzębski Węgiel, lukę wypełni drużyna pochodząca zza wschodniej granicy. Ekipa występująca wcześniej jako Barkom Każany Lwów ma za sobą sezon w Elblągu (zakończony na 11. pozycji), a wcześniej rywalizowała też m.in. w Krakowie. Od teraz klub zakotwiczy na Śląsku pod nową nazwą: Jastrzębie Barkom.
Anna Lewandowska w skąpym bikini zachwyca na zdjęciach. Odpoczynek przed zmianami
O perspektywy finansowe zespołu zapytano przedstawicieli magistratu w Jastrzębiu-Zdroju. Jacek Stefaniak, pełniący funkcję rzecznika miasta, w wypowiedzi dla agencji PAP rozwiał wszelkie wątpliwości: samorząd nie zamierza dotować ukraińskiego zespołu.
Włodarze miasta postanowili potraktować nowych lokatorów czysto biznesowo. Od 10 sierpnia zespół korzysta z infrastruktury w oparciu o standardowy cennik. Przekłada się to na konkretne kwoty – 220 złotych to koszt jednej godziny treningowej, a w dni meczowe wynajem głównego parkietu wiąże się z opłatą 2 tysięcy złotych za każdą godzinę. Są to zasady skrajnie odmienne od tych, z jakich korzystał Jastrzębski Węgiel, który regulował symboliczną złotówkę miesięcznie za halę i poszczególne pomieszczenia.
– Samorząd nie uczestniczy w decyzjach dotyczących zmian organizacyjnych czy właścicielskich klubów. Rolą miasta w tym przypadku jest udostępnienie miejskiej infrastruktury sportowej na zasadach określonych w zawartej umowie – poinformował Polską Agencję Prasową Jacek Stefaniak. Podpisany dokument gwarantuje klubowi dostęp do hali do końca maja 2027 roku.
Jamal Musiala dwukrotnie zasłabł na boisku. Ujawniono powód problemów zdrowotnych 23-latka
To jednak nie koniec problemów nowej ekipy. Zadeklarowani fani miejscowej siatkówki, zrzeszeni w Jastrzębskim Klubie Kibica, już zapowiedzieli, że Jastrzębie Barkom nie usłyszy ich dopingu z trybun w nadchodzących miesiącach.
Decyzja ta nie jest wyrazem sprzeciwu – nie jesteśmy przeciwni drużynie, jej zawodnikom ani jej działaniom. Nie prowadzimy również żadnego bojkotu. Nasze stanowisko wynika wyłącznie ze względów związanych z tradycją, historią i tożsamością Klubu Kibica. Od lat kierujemy się określonymi wartościami, które budowały naszą społeczność i chcemy pozostać wierni temu, co stanowi fundament naszej działalności. Szanujemy pracę drużyny Jastrzębie Barkom i życzymy jej powodzenia w dalszych rozgrywkach. Nasza decyzja jest neutralna i podyktowana troską o zachowanie własnej tożsamości - napisali kibice.
Pomimo wielu zawirowań, w szatni pojawi się znana twarz. Szkoleniowcem ukraińskiej ekipy mianowano Andrzeja Kowala. Doświadczony trener w poprzednich rozgrywkach odpowiadał za wyniki zespołu JSW Jastrzębski Węgiel. Drużyna ta musiała zniknąć ze sportowej mapy kraju, gdyż potężny sponsor, Jastrzębska Spółka Węglowa, w końcówce sezonu zrezygnował z dalszego finansowania, odcinając klub od kluczowego źródła utrzymania.
