Sytuacja zdrowotna 23-letniego pomocnika mocno zaniepokoiła niemieckich kibiców. Jamal Musiala stracił przytomność zaledwie sześć minut po tym, jak pojawił się na boisku w wygranym przez Bayern Monachium sparingu z Heidenheim (4:2). Niemiecki zawodnik wymagał natychmiastowej interwencji sztabu medycznego, po czym musiał opuścić murawę na noszach. Do podobnego incydentu doszło kilka dni wcześniej, w trakcie towarzyskiej rywalizacji z RB Lipsk, którą Bawarczycy wygrali 3:1.
W obliczu narastających spekulacji, Jamal Musiala postanowił zabrać głos. We wtorkowym komunikacie poinformował, że medycy zdiagnozowali u niego pewne zaburzenia neurologiczne. Jednocześnie 23-letni piłkarz zapewnił swoich fanów, że wykryte dolegliwości nie są groźne i poddają się bezproblemowemu leczeniu.
„Zdiagnozowano u mnie przejściowe, krótkie, ale łatwe do wyleczenia absencje spowodowane dysfunkcją neurologiczną. Mogą one prowadzić do epizodów takich jak te, które miały miejsce ostatnio – na przykład przeciwko Lipskowi czy teraz w Heidenheim. Wiem, że na pierwszy rzut oka mogą się one wydawać przerażające – ale dla mnie są obecnie częścią mojego codziennego życia. Otrzymuję najlepszą opiekę medyczną i jestem bardzo optymistycznie nastawiony”
Utalentowany pomocnik, który ma na swoim koncie już 231 występów w barwach klubu z Monachium, w minionym sezonie zmagał się z poważnym urazem. Z powodu złamania kostki musiał pauzować przez blisko pół roku, jednak zdołał powrócić do pełni sił na decydującą fazę rozgrywek. Jamal Musiala znalazł się również w kadrze reprezentacji Niemiec na tegoroczne mistrzostwa świata rozgrywane w Ameryce Północnej.