Hubert Hurkacz kończy udział w ATP w Pekinie. Znamy powód kreczu Polaka w półfinale

Hubert Hurkacz nie zdołał dokończyć półfinałowego spotkania podczas turnieju ATP 500 w Pekinie. Polski tenisista musiał skreczować w drugim secie starcia z Alexem De Minaurem. Decyzja Huberta Hurkacza o przedwczesnym zejściu z kortu była podyktowana problemami zdrowotnymi, które pojawiły się już w poprzedniej rundzie.

Ręka tenisisty odkładająca rakietę na ręcznik obok piłki. O kontuzji Huberta Hurkacza w Pekinie przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka tenisisty trzymająca rakietę na korcie obok piłki, butelki wody i ręcznika.

Problemy pojawiły się w ćwierćfinale

Zdrowotne kłopoty polskiego zawodnika dały o sobie znać podczas niedzielnego meczu z Karenem Chaczanowem. Polak poprosił o interwencję medyczną, po czym wrócił do rywalizacji z plastrami na lewym udzie i wygrał spotkanie 7:6 (7-2), 6:2.

Początek poniedziałkowego starcia nie przebiegał po myśli wrocławianina. Bardzo szybko przegrał cztery otwierające gemy i mimo odrobienia jednego przełamania, nie zdołał uratować pierwszego seta, który zakończył się wynikiem 4:6.

"- Naciągnięcie mięśnia uda, które zdarzyło się w poprzednim meczu, uniemożliwiło grę na 100 procent, stąd decyzja Huberta (o kreczu - PAP), aby uniknąć ewentualnego urazu - przekazała PAP Katarzyna Montgomery, odpowiedzialna w zespole Hurkacza za kontakt z mediami."

Czy kontuzja wykluczy start w Szanghaju?

Druga odsłona meczu również nie przyniosła poprawy sytuacji na korcie. Ból coraz bardziej utrudniał tenisiście poruszanie się, a po wygraniu z trudem gema na 2:3 zdecydował się na poddanie spotkania i zakończenie udziału w zawodach.

29-letni zawodnik jest zgłoszony do turnieju rangi ATP 1000 w Szanghaju, w którym ma bronić tytułu z 2023 roku. Jego pierwszym rywalem w imprezie rozpoczynającej się w środę ma być James Duckworth, a występ Polaka nie został jeszcze odwołany.

ROLKI