Spis treści
- Asystent selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski odszedł niespodziewanie 10 kwietnia po tym, jak zasłabł podczas biegania w parku
- Ostatnie pożegnanie miało miejsce 16 kwietnia w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, a uczestniczyli w nim między innymi prezydent Karol Nawrocki oraz kapitan kadry Robert Lewandowski.
- Zmarły szkoleniowiec został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski i specjalnym wyróżnieniem od szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Miejsce spoczynku Jacka Magiery na stołecznych Powązkach, zlokalizowane tuż przy pomniku Lucjana Brychczego, tonie w wieńcach, klubowych pamiątkach i zdobi je czapeczka Akademii Piłkarskiej Dąbcze.
Prezydent Karol Nawrocki i kapitan Robert Lewandowski na pogrzebie Jacka Magiery
Uroczystości żałobne zaplanowano na czwartek, 16 kwietnia, niespełna tydzień po tragicznym i niespodziewanym odejściu cenionego szkoleniowca. Jacek Magiera zmarł po tym, jak nagle zasłabł podczas aktywności biegowej na terenie wrocławskiego Parku Grabiszyńskiego. Msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego wystartowała w samo południe. W nabożeństwie wziął udział prezydent Karol Nawrocki, który pośmiertnie przyznał Jackowi Magierze Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Dodatkowe wyróżnienie trenerowi przyznał również szef PZPN Cezary Kulesza, co zostało oficjalnie przekazane w oświadczeniu federacji. W pogrzebie Jacka Magiery uczestniczyły prawdziwe legendy rodzimego futbolu, takie jak Michał Pazdan, Jacek Krzynówek czy Józef Młynarczyk. Zjawili się również byli selekcjonerzy drużyny narodowej – Czesław Michniewicz, Jerzy Brzęczek, Jan Urban i Stefan Majewski – a także czynni gracze, na czele z liderem naszej reprezentacji, Robertem Lewandowskim.
Marek Magiera żegna zmarłego brata. Tak wyglądała ich ostatnia rozmowa
Jak wygląda grób Jacka Magiery? Klubowe szaliki i czapka z daszkiem
Ceniony szkoleniowiec znalazł swoje miejsce wiecznego spoczynku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, w bezpośrednim sąsiedztwie mogiły wybitnego reprezentanta kraju i ikony Legii Warszawa, Lucjana Brychczego. O tym, jak potężnym szacunkiem darzono asystenta selekcjonera, najlepiej świadczy wygląd jego grobu zaledwie dwa dni po pochówku. Podczas wizyty na cmentarzu można dostrzec gigantyczne ilości wiązanek kwiatowych i proporczyków. Kibice przynieśli szaliki potężnych piłkarskich marek, takich jak łódzki Widzew czy stołeczna Legia, ale też mniejszych ośrodków pokroju Rydzyniaka Rydzyna. Największe emocje budzi jednak pozostawiona tam czapka Akademii Piłkarskiej Dąbcze. Ten drobny detal udowadnia, że Jacek Magiera stanowił wielki autorytet nawet dla dzieci stawiających pierwsze kroki na murawie. Patrząc na to miejsce, naprawdę trudno powstrzymać wzruszenie.