Zbigniew Hołdys ostro o artystach na imprezie Karola Nawrockiego. Padły mocne słowa!

Pod koniec wakacji w prezydenckiej rezydencji w Juracie odbędzie się wydarzenie dedykowane młodym ludziom, zorganizowane przez Karola Nawrockiego. Zaplanowany koncert wywołuje spore kontrowersje z powodu zaproszonych artystów. Legendarny muzyk Zbigniew Hołdys nie szczędził mocnych słów pod adresem muzyków, którzy wystąpią przed młodą publicznością.

Zbigniew Hołdys w kapeluszu, obok piosenkarz Skolim. O krytyce koncertów u Karola Nawrockiego przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Artur Hojny/Super Express & Marek Kudelski/Super Express

Z końcem sierpnia w Juracie odbędzie się nowatorskie wydarzenie adresowane do młodego pokolenia Polaków, inicjowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Głównym założeniem organizatorów jest stworzenie platformy do wymiany myśli oraz poznania opinii młodzieży na kluczowe dla nich tematy.

Istotnym elementem spotkania będzie bezpośrednia rozmowa z Karolem Nawrockim. Zgromadzeni otrzymają szansę na zadawanie pytań i prezentację swoich refleksji. Inicjatywa o nazwie Przyszłość.pl oferuje szeroki wachlarz aktywności: od paneli dyskusyjnych, przez gry strategiczne i biegi, aż po wspólne gotowanie z szefem kuchni prezydenta. Nie zabraknie również koncertów, które budzą ogromne emocje ze względu na dobór wykonawców.

Na scenie zaprezentują się między innymi: pianiści Hyo Lee i Hyuk Lee, WonerS, Kubańczyk, Tomasz Lubert oraz Skolim. Obecność tego ostatniego artysty stała się powodem do ożywionej debaty publicznej. Kontrowersje wzbudzają przede wszystkim teksty jego piosenek, nasycone mocnymi akcentami erotycznymi.

Swoje zdanie na temat zaproszonych gwiazd wyraził znany muzyk, tekściarz i kompozytor, Zbigniew Hołdys. Artysta ten jest ostatnio bardzo aktywny w mediach społecznościowych, szczególnie na platformie X, gdzie chętnie komentuje bieżące wydarzenia polityczne i społeczne. Tym razem wypowiedział się w wyjątkowo gorzkim tonie.

- Program campusu Nawrockiego w Juracie ma adekwatny poziom: wystąpią Skolim (co śpiewa o bzykaniu panienek na blacie), raper Kubańczyk ("Czekaj s**o, aż to j****e, będę wszędzie"), WonerS (disco polo), Lubert (z zespołu Virgin, w którym śpiewała Doda).

Wcześniej w rozmowie z portalem Plotek głos w sprawie zabrała senator Magdalena Biejat. Polityczka oceniła, że inicjatywa ukazuje wygórowane ambicje prezydenta, które jej zdaniem wykraczają poza ramy jego konstytucyjnych obowiązków. Zaznaczyła, że głowa państwa stara się zająć nową przestrzeń na scenie politycznej, co nie do końca zgadza się z przyjętymi przepisami prawa.

Odniosła się również bezpośrednio do zaproszonych muzyków, jak relacjonuje Plotek. Zauważyła, że miała o wiele lepsze wyobrażenie o gustach muzycznych głowy państwa. Wyraziła nadzieję, że w przyszłości organizatorzy zastosują lepszą weryfikację artystów, którzy finansowani są z publicznych środków. Dodała, że występy zawierające nawiązania do aktów seksualnych, wykonywane przed młodą publicznością, są po prostu niestosowne i oburzające.

"Afera Rywina to MAŁY PIKUŚ!". Brejza MIAŻDŻY prawicę i ujawnia kulisy Zondacrypto

Rolki