Nadmorska miejscowość po raz pierwszy stanie się areną tak nietypowego zlotu młodych obywateli. Pomysłodawcy inicjatywy podkreślają chęć zapoznania się z opiniami nowej generacji na temat sytuacji w kraju oraz ich wizji rozwoju państwa. Głównym elementem harmonogramu będzie bezpośrednia dyskusja z Karolem Nawrockim, podczas której uczestnicy zadadzą mu nurtujące pytania.
Dwudniowy zjazd obejmuje ponadto panele dyskusyjne o perspektywach dla młodzieży, spotkanie z pierwszą damą Martą Nawrocką i wymianę poglądów z doradcami głowy państwa. Zaplanowano również grę strategiczną przygotowaną przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz otwarte obrady Rady Młodzieży, a całość urozmaicą występy artystyczne i rekreacja na plaży.
Skolim i Kubańczyk zagrają na imprezie Karola Nawrockiego
Ogłoszono już pełną listę wykonawców, którzy uświetnią nadmorskie wydarzenie swoimi występami. Publiczność usłyszy takich twórców jak Skolim, Kubańczyk, WonerS oraz Tomasz Lubert. Ujawnienie tych nazwisk natychmiast wywołało falę wątpliwości dotyczących trafności muzycznego wyboru. Niedawno media szeroko rozpisywały się o twórczości pierwszego z wymienionych wokalistów, zwracając uwagę na to, że jego przepełnione erotyką utwory były wykonywane w obecności najmłodszych słuchaczy.
Poseł Marcin Józefaciuk skomentował dobór artystów w wywiadzie udzielonym portalowi Plotek. Polityk stwierdził, że zaproszenie na taką imprezę stanowi dla każdego twórcy spore wyróżnienie. - Koncert jest pewnego rodzaju odwdzięczeniem się za wsparcie tak szerokiego grona fanów - podsumował parlamentarzysta. Zwrócił jednak uwagę na konieczność dopilnowania odpowiedniego przekazu płynącego ze sceny.
- Natomiast jeżeli jest to sygnowane przez Kancelarię Prezydenta, jeżeli jest to spotkanie z prezydentem i stworzone przez prezydenta, to ma się rozumieć, że Kancelaria Prezydenta też uzgodni zakres treści piosenek oraz przekaz.(...) Nie wyobrażam sobie, żeby treści wulgarne, seksualne były na takim wydarzeniu. Tym bardziej sygnowanym przez prezydenta, który jest osobą konserwatywną, tradycyjną.
Głos w sprawie nadchodzącego zlotu zabrała również Magdalena Biejat. Senator oceniła w rozmowie z serwisem Plotek całe przedsięwzięcie z perspektywy politycznej. - (...) jest symbolem ogromnych ambicji prezydenta, daleko wykraczających poza jego podstawowe zadanie. Prezydent próbuje rozpychać się na polskiej scenie politycznej i chce odgrywać rolę, jakiej nie przewiduje polska konstytucja - wyznała wprost. Przedstawicielka lewicy odniosła się następnie bezpośrednio do listy zaproszonych muzyków.
Miałam lepsze zdanie o guście muzycznym prezydenta. Chciałabym, żeby istniała jakaś selekcja artystów, którzy za publiczne pieniądze grają na prezydenckich eventach, bo jednak jest to jakoś żenujące, że po śpiewaniu o spółkowaniu przy dzieciach dostaje takie zaproszenie.