W czwartek (30 lipca) doszło do niepokojącego incydentu na Lubelszczyźnie, gdzie nieznany obiekt wleciał w polską przestrzeń powietrzną. Sytuacja wymusiła uruchomienie syren alarmowych w części regionu. Choć syreny zawyły, mieszkańcy nie otrzymali standardowego komunikatu SMS w ramach alertu RCB. Temat ten został poruszony w piątkowej audycji TVN24, w której wziął udział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Został on zapytany o to, jak systemy reagowania w sytuacjach kryzysowych sprawdziły się w praktyce. Odpowiadając, minister ocenił działanie systemu pozytywnie.
- System ostrzegania zadziałał skutecznie. Dokładnie przeanalizujemy przebieg działań i wprowadzimy rozwiązania, które jeszcze lepiej będą odpowiadały na potrzeby obywateli. Od pierwszych dni rządu premiera Donalda Tuska konsekwentnie udoskonalamy procedury reagowania kryzysowego. Musimy pamiętać, że w obecnych realiach bezpieczeństwa sygnały alarmowe należy traktować z pełną powagą i znać zasady postępowania
W trakcie wywiadu dziennikarka nawiązała do zaleceń zawartych w Poradniku Bezpieczeństwa. Według dokumentu obywatele powinni po usłyszeniu syren włączyć telewizor lub radio i śledzić komunikaty, jednak na Lubelszczyźnie podobnych informacji zabrakło. Kierwiński wyjaśnił, że Poradnik Bezpieczeństwa jest bardzo precyzyjny w kwestii procedur zachowania podczas alarmu.
- Jeśli nie ma innych komunikatów służb, należy pozostać w bezpiecznym miejscu najlepiej z dala od okien, aż do odwołania alarmu. Żyjemy w czasach, w których wiedza o tym, co oznaczają sygnały alarmowe i jak na nie reagować, musi stać się powszechną umiejętnością
Zastanawiając się nad swoim własnym zachowaniem w obliczu zagrożenia, szef resortu przyznał, że przeniósłby się do miejsca oddalonego od okien, by powrócić do swoich zajęć po odwołaniu sygnału. Sytuacja nabrała szczególnego wymiaru, kiedy podczas rozmowy o Poradniku Bezpieczeństwa, do odbiorców dotarły SMS-y z alertem RCB. Treść komunikatu zachęcała do przygotowania i pobrania dokumentu ze strony poradnikbezpieczenstwa.gov.pl. Jednak nie wszyscy otrzymali alerty w tym samym czasie, do jednych SMS-y przychodził wcześniej, do drugich po kilkunastu minutach.
Marcin Kierwiński: rozwijamy system ostrzegania
Odnosząc się do poprawy ogólnego bezpieczeństwa obywateli, minister podkreślił, że ministerstwo aktywnie wdraża nowe rozwiązania edukacyjne i organizacyjne.
- Uruchomiliśmy Akademię MSWiA - Ochrona Ludności i Obrona Cywilna i konsekwentnie szkolimy obywateli, aby wiedza o postępowaniu w sytuacjach zagrożenia była jak najszersza. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że potrzeba więcej czasu i jeszcze większej skali działań, ale ten system budujemy od początku obecnej kadencji. Wcześniej w tym obszarze przez lata nie prowadzono podobnych działań.
Marcin Kierwiński podkreślił także, że od dłuższego czasu trwa proces doskonalenia narzędzi do ostrzegania ludności.
- To proces wymagający rozbudowy kolejnych elementów, w tym nowoczesnych narzędzi, takich jak aplikacja umożliwiająca przekazywanie ostrzeżeń w czasie rzeczywistym. W obszarze ochrony ludności przez wiele lat istniały istotne braki, dlatego dziś naszym priorytetem jest systematyczne uzupełnianie tych zaległości i budowa nowoczesnego, skutecznego systemu reagowania na zagrożenia.