Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz na Lubelszczyźnie. Premier zabrał głos w sprawie obiektu nad Polską

Szef rządu oraz minister obrony narodowej uczestniczą w pilnym posiedzeniu zespołu koordynacyjnego ze służbami. Spotkanie rozpoczęło się w czwartek 30 lipca o godzinie 10.15 i ma bezpośredni związek z porannym naruszeniem przestrzeni powietrznej kraju.

Premier Donald Tusk rozmawia z żołnierzami na Lubelszczyźnie. O naruszeniu przestrzeni powietrznej przeczytasz w Eska.
Autor: X/KPRM/ X (Twitter)

Politycy spotkali się z przedstawicielami krajowych służb w gmachu Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podczas otwarcia czwartkowej (30 lipca) narady szef rządu złożył jednoznaczną deklarację dotyczącą porannego incydentu. „Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, gdyby kontynuowała swój lot” przekazał zgromadzonym Donald Tusk. Szef rządu zaznaczył ponadto, że wspólnie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem odbyli już niezbędne konsultacje z prezydentem Karolem Nawrockim. 

Wicepremier Kosiniak-Kamysz przekazał, że rosyjski atak na Ukrainę był jednym z największych, i skierowany był na zachodnią część Ukrainy. - To zarówno polskie pary dyżurne F-16, które od ok. godz. 2.00 operowały w pobliżu granicy z Ukrainą, czekając na dalsze rozkazy. Uruchomiono samoloty rozpoznawcze i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które wyruszyły z terenu Niemiec.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało oficjalnie, że w czwartek dokładnie o godzinie 3.40 na radarach pojawił się niezidentyfikowany obiekt. Poderwane zostały myśliwce F-16 w celu rozpoznania i przechwycenia obiektu. Zaledwie sześć minut później, o godzinie 3.46, cel niespodziewanie zniknął z ekranów systemów monitorujących. Wojskowi określili, że prawdopodobne miejsce upadku znaleziska znajduje się w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Za pośrednictwem platformy X szef rządu wytłumaczył, że pilne zwołanie posiedzenia służb i szefa MON to bezpośredni efekt porannego naruszenia terytorium, które zbiegło się z rosyjskim zmasowanym atakiem na zachodnią Ukrainę. Polityk zaznaczył w komunikacie, że mundurowi „od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mu systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach”. Nieco później rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał wiadomość o wyruszeniu premiera w drogę na teren Lubelszczyzny.