Służby siłowo weszły do mieszkania rodziny prezydenta. Premier reaguje

2026-05-24 8:41

W niedzielę rano rozpoczęła się odprawa premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicielami służb. Spotkanie zwołano po tym, jak w sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

Donald Tusk, Karol Nawrocki

i

Autor: Chung Sung-Jun/Pool Photo via AP, Fotostyk/Super Express Donald Tusk i Karol Nawrocki, polscy politycy, w kolażu zdjęć. Tusk w garniturze i krawacie na fioletowym tle, Nawrocki w marynarce z białą koszulą. Ich postaci ilustrują spór o ustawę o kryptowalutach, o czym pisze Super Biznes.

Odprawa odbywa się w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie. W sobotę szef rządu na platformie X napisał, że doszło do „kolejnej telefonicznej prowokacji”. - Tym razem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym Prezydenta Nawrockiego – dodał. - Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi – napisał.

We wpisie podkreślił, że „działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich”. „Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje” – zapewnił.

Państwowa Straż Pożarna na portalu społecznościowym podała w sobotę, że o godz. 19.30 tego samego dnia do służb wpłynęły dwa zgłoszenia w tej sprawie. Pierwsze „wskazujące na możliwość wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz”, drugie dotyczyło nagłego zatrzymania krążenia.

 Podano, że z uwagi na powagę przekazanych informacji oraz fakt, że próby skontaktowania się z osobami zgłaszającymi nie przynosiły rezultatu, na miejsce niezwłocznie zadysponowano siły i środki PSP.

- Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty – podali strażacy.

Czytaj też: Strażacy wyważyli drzwi do domu Karola Nawrockiego. Służby ratunkowe wpadły w pułapkę oszustów

W nocy z soboty na niedzielę rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka poinformowała na X, że mieszkanie którego dotyczyło zgłoszenie nie należy do prezydenta RP, lecz do członka jego rodziny. „W związku z tym adres ten nie jest objęty ochroną SOP" - napisała Gałecka.

18 maja MSWiA informowało, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”. Policja podjęła działania m.in. w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej. Interwencja okazała się bezpodstawna; uznano ją za próbę wprowadzenia służb w błąd.

Po tym zdarzeniu funkcjonariusze zatrzymali 53-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek z fałszywymi alarmami. Komenda Stołeczna Policji podała później, że mężczyzna miał paść ofiarą nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych i dostępu do poczty elektronicznej.

W minioną niedzielę były szef BBN Sławomir Cenckiewicz informował, że po godz. 2 w nocy kontaktowano się z nim w sprawie dostawy jedzenia.

Tego samego dnia policja interweniowała też przy posesji Jarosława Kaczyńskiego. Sprawę nagłośnił w poniedziałek rzecznik PiS Rafał Bochenek. Według jego relacji zgłoszenie miało dotyczyć rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w ogrodzie na posesji prezesa PiS. 

PROF. PŁUDOWSKI: Karol Nawrocki ma dobre relacje z USA gdy jest sukces, a kiedy porażka to wina rządu