Kolejna rewolucja na mundialu? Szef FIFA szykuje gigantyczne zmiany

2026-07-12 20:40

Mistrzostwa świata mogą przejść kolejną, radykalną metamorfozę. Szef FIFA, Gianni Infantino, zasugerował, że po trwającym mundialu organizacja przyjrzy się formatowi rozgrywek, a liczba uczestników prawdopodobnie znów ulegnie powiększeniu.

Uśmiechnięty prezydent FIFA Gianni Infantino z uniesionymi rękami. O planach powiększenia mundialu przeczytasz na Eska.
Autor: Andre Penner/ Associated Press

FIFA myśli o mundialu z 64 drużynami

Obecny mundial w Ameryce Północnej przeszedł do historii jako pierwszy, w którym gra 48 drużyn. Chociaż dopiero testowany jest ten format, to już mówi się, że światowa organizacja może nie poprzestać na tych zmianach i wkrótce turniej ugości aż 64 ekipy.

Sama głowa światowego futbolu nie ukrywa, że pomysł powiększenia imprezy zostanie szczegółowo przeanalizowany.

To z pewnością coś, nad czym trzeba zastanowić się po zakończeniu mistrzostw świata. Mundial jest dla całego świata, a nie tylko dla Europy i Ameryki Południowej. Wszyscy powinni móc marzyć o udziale w mistrzostwach. Rozszerzenie turnieju do 48 drużyn to ogromny sukces. Jakość drużyn jest niezwykle wysoka i stale rośnie na całym świecie - powiedział Infantino.

Mieszane reakcje na plan powiększenia mistrzostw świata. Kto jest przeciw?

Wizja jeszcze większego turnieju nie wszystkim przypadła do gustu i budzi pewne kontrowersje. W opozycji do takich pomysłów staje między innymi prezydent UEFA Aleksander Čeferin, który zdążył już ogłosić, że podczas Euro 2028 zawodnicy nie otrzymają dodatkowych przerw na picie w trakcie trwania poszczególnych połów. Podobne stanowisko prezentuje Victor Montagliani, czyli przewodniczący CONCACAF.

Jednak z dotychczasowych działań FIFA można wywnioskować, że federacja sukcesywnie zmierza w kierunku poszerzania imprezy i budowania jej rozmachu. Z kolei fani turnieju w wersji 64-zespołowej argumentują, że mogłoby to znacznie ułatwić sam schemat gry. W przypadku 16 grup składających się z czterech reprezentacji, do rundy pucharowej przechodziłyby po dwie czołowe ekipy, co automatycznie usunęłoby potrzebę tworzenia skomplikowanych zestawień dla drużyn z trzecich lokat.

Następny mundial zaplanowano na 2030 rok. Organizacją zajmą się wspólnie Hiszpania, Portugalia oraz Maroko, ale wybrane potyczki kibice obejrzą także w Urugwaju (gdzie odbędzie się starcie inaugurujące turniej), Argentynie i Paragwaju.

JAN TOMASZEWSKI: TEN PRZEPIS NA MUNDIALU JEST IDIOTYCZNY!