Słowa Biedronia po śmierci Litewki chwytają za serce. „To spadło jak grom z jasnego nieba”

2026-04-23 18:11

Czwartkowa informacja o tragicznym wypadku 36-letniego posła wstrząsnęła Polską. Łukasz Litewka zginął pod kołami samochodu w trakcie przejażdżki rowerowej. W pierwszym wywiadzie udzielonym po tym dramacie Robert Biedroń z trudem ukrywał emocje. Współprzewodniczący Nowej Lewicy w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o ogromnej stracie dla całego ugrupowania.

Tak zmieniał się Robert Biedroń

i

Autor: Hojny Artur / Super Express

Szok po śmierci Łukasza Litewki. Robert Biedroń zabrał głos

  • Współprzewodniczący Nowej Lewicy w wywiadzie dla „Super Expressu” nie ukrywa głębokiego poruszenia nagłym odejściem 36-letniego parlamentarzysty.
  • Europoseł wspomina zmarłego jako niezwykle empatycznego działacza, który zawsze stawał w obronie najsłabszych.
  • Polityk przypomniał również głośną akcję wyborczą z udziałem bezdomnych zwierząt, która przyniosła Litewce ogromną popularność.
  • Wywiad odsłania kulisy dramatycznych chwil, jakie przeżyli politycy tuż po otrzymaniu tragicznych wieści.

Niespodziewane odejście parlamentarzysty wywołało ogromne poruszenie wśród jego partyjnych kolegów. W rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” Robert Biedroń wyznał, że informacja o tragicznym wypadku dotarła do członków Lewicy tuż przed udzieleniem wywiadu. Europoseł zaznaczył, że z powodu ogromnego natłoku emocji niezwykle trudno jest mu racjonalnie zebrać myśli. Dodał również, że strata jest tak bolesna ze względu na powszechną rozpoznawalność 36-latka. Dzięki swojej autentyczności zmarły działacz zyskał ogromne uznanie oraz sympatię obywateli we wszystkich zakątkach kraju.

Pilne! Nie żyje poseł Lewicy Łukasz Litewka, miał 36 lat. Tragiczny finał przejażdżki rowerowej.

– Chyba wszyscy nie możemy dojść do siebie. To spadło na nas wszystko jak grom z jasnego nieba. Przyznaję, że też mi brakuje słów, więc za bardzo nie potrafię nawet skomentować tego, co się wydarzyło, bo my się dowiedzieliśmy o tym przed chwilą z komunikatu policji – mówił Biedroń. 

Łukasz Litewka nie żyje. Biedroń o wyjątkowej empatii zmarłego posła

Kontynuując swoją wypowiedź dla „Super Expressu”, lider struktur lewicowych wskazał na cechy, które najbardziej odróżniały zmarłego parlamentarzystę od reszty sejmowych ław. Zwrócił szczególną uwagę na niespotykaną wrażliwość społecznika oraz jego nieustanną chęć niesienia pomocy osobom zepchniętym na margines. Te poruszające słowa stanowią najlepszy dowód na to, jak gigantyczną stratę dla polskiej sceny politycznej stanowi przedwczesna śmierć zaangażowanego w sprawy obywatelskie 36-latka.

– Wszyscy znaliśmy Łukasza, bo Łukasz nie był anonimowym posłem, był wyjątkowy i robił rzeczy, które wykraczały poza szczególnie dzisiejszą politykę. Zajmował się tymi najbardziej marginalizowanymi, tymi, którzy głosu często nie są w stanie sami mieć – zwierzętami, walczył o ich prawa. Miał tę wrażliwość, której tak bardzo brakuje dzisiaj nie tylko w polityce, ale w ogóle w życiu publicznym i będzie go brakowało, bo takich polityków dostajemy raz na kilkadziesiąt lat – dodał Biedroń.

Sonda
Jak zapamiętasz działalność Łukasza Litewki?

Zwierzęta na plakatach wyborczych. Biedroń wspomina kampanię Litewki

W wywiadzie nie mogło zabraknąć nawiązania do najgłośniejszej inicjatywy, która zagwarantowała młodemu politykowi ogólnopolską sławę. Robert Biedroń przypomniał całkowicie nieszablonową kampanię wyborczą, w której na plakatach zamiast haseł pojawiły się psy czekające na adopcję. Właśnie ten niekonwencjonalny krok najdobitniej definiował charakter zmarłego działacza. Świadczy to o tym, że dla młodego parlamentarzysty sprawowanie mandatu nie było ostatecznym celem, lecz skutecznym sposobem na wprowadzanie realnych zmian. Taka postawa zapewniła mu powszechny szacunek, wykraczający daleko poza tradycyjne podziały partyjne. Poniżej dostępna jest galeria pamiątkowych fotografii polityka.

– Ja go zapamiętam przede wszystkim właśnie z tej strony, kiedy był radnym. Był przez wiele lat też radnym u siebie w swoim mieście, później robił świetną kampanię, gdzie zamiast postulatów politycznych miał banery z apelem o adopcję zwierząt, psów. Dzięki temu udało się uratować kilkadziesiąt psów. Robił rzeczy, które wymykały się spoza polityki. Pewnie dlatego dzisiaj jest tak ogromne też poruszenie, bo on się wymykał z tych wszystkich ram, był wyjątkowy – zakończył Biedroń. 

Express Biedrzyckiej - Aleksandra Leo