Jan Tomaszewski grzmi po meczu Barcelony. Wskazuje nowy klub dla Roberta Lewandowskiego

2026-04-23 16:44

Robert Lewandowski znów spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych w barwach Dumy Katalonii. Sytuację polskiego snajpera w dosadnych słowach ocenił Jan Tomaszewski. Były reprezentacyjny golkiper wprost punktuje błędy trenera Hansiego Flicka i twierdzi, że kapitan biało-czerwonych nie otrzymuje należnego mu szacunku.

Gmoch Tomaszewski

i

Autor: Zieliński Marek / Super Express
  • Polski snajper ponownie nie zameldował się na murawie w meczu o punkty, co wywołało stanowczą reakcję i ostre słowa ze strony Jana Tomaszewskiego.
  • Legendarny golkiper przekonuje, że niemiecki szkoleniowiec przesadził z obciążeniami treningowymi, a sam napastnik jest wręcz lekceważony.
  • Tomaszewski podpowiada, by kapitan polskiej kadry szybko rozejrzał się za nowym pracodawcą w celu ratowania końcówki swojej kariery.
  • Zobacz, jakie argumenty w obronie snajpera wytacza były reprezentant kraju i do czego go namawia.

Polski napastnik już w drugim z kolei starciu ligowym nie powąchał murawy, zadowalając się pozycją siedzącą na ławce rezerwowych. Po wysokiej wygranej w derbach z Espanyolem, snajper nie zanotował minut również w zwycięskim pojedynku z Celtą Vigo. Choć Lewandowski podniósł się z ławki, by odbyć rozgrzewkę, niemiecki szkoleniowiec ostatecznie wpuścił na plac gry Marcusa Rashforda. Taka decyzja wyraźnie zaniepokoiła kibiców oraz środowisko piłkarskie. Do sprawy w wywiadzie dla dziennika „Super Express” odniósł się Jan Tomaszewski, który nie przebierał w środkach, oceniając warsztat trenera zza naszej zachodniej granicy.

QUIZ Robert Lewandowski nie tylko dla fanów piłki. Niby proste, ale kilka pytań to pułapki!
Pytanie 1 z 20
W którym klubie nie grał Robert Lewandowski?

Jan Tomaszewski krytykuje Hansiego Flicka za zamęczenie piłkarzy Barcelony

Legendarny bramkarz diagnozuje kłopot nie tylko w bezpośrednich relacjach na linii trener-zawodnik, ale przede wszystkim w metodyce pracy szkoleniowca z całym zespołem. Według byłego reprezentanta Polski drużyna została po prostu zajechana na ciężkich treningach, co błyskawicznie przekłada się na drastyczny spadek formy oraz zdrowotne perturbacje wszystkich graczy.

Przeczytaj także: Iga Świątek deklasuje rywalkę w Madrycie. Zaskakująca wpadka polskiej tenisistki w hiszpańskiej restauracji

- Pan Niemiec traktuje Roberta Lewandowskiego w tej chwili tak samo, jak traktuje całą drużynę Barcelony - uważa Tomaszewski, wskazując na problemy fizyczne innych graczy. - Pan Niemiec przeholował z treningami, ci chłopcy nie są Ironmenami. Świadczy o tym Cancelo, który usiadł na boisku w 24. minucie. Świadczy o tym Yamal, który strzelił rzut karny i nawet się nie cieszył. Ci chłopcy po prostu już oddychają rękawami.

Były kadrowicz nie omieszkał również przypomnieć, że obecny opiekun Dumy Katalonii zaliczył wcześniej potężną wpadkę jako główny sternik reprezentacji narodowej Niemiec. Złoty medalista igrzysk olimpijskich twierdzi wprost, że dawne metody Flicka zupełnie nie zdają egzaminu na hiszpańskiej ziemi.

- Trzeba się przyznać, panie Niemiec, że zawalił pan całą sytuację, tak samo jak zawalił pracę w drużynie reprezentacji Niemiec - ocenia.

Były bramkarz radzi zmianę barw. Czy Robert Lewandowski przejdzie do Juventusu?

Najostrzejsze słowa w rozmowie z „Super Expressem” padły jednak w kontekście samego traktowania kapitana biało-czerwonych przez sztab szkoleniowy ze stolicy Katalonii. Znakomitego niegdyś bramkarza mocno zszokował fakt, że gracz o tak gigantycznym statusie i ogromnych osiągnięciach jest marginalizowany i zmuszany do oglądania spotkań wyłącznie z perspektywy rezerwowego.

Zobacz też: Dramat Lamine'a Yamala po strzale z karnego! W Hiszpanii drżą o gwiazdę

- Najpopularniejszy Polak na świecie, człowiek, który dwa razy powinien otrzymać Złotą Piłkę, nagle jest traktowany per noga - grzmi Tomaszewski. - Robert na to nie zasłużył.

Zdaniem medalisty mistrzostw świata z 1974 roku, najskuteczniejszy polski snajper powinien bez wahania spakować walizki, bo w obecnym zespole jego wielki talent i snajperski nos ulegają tylko bolesnemu marnotrawieniu. Ekspert rzucił nawet konkretnym kierunkiem na piłkarskiej mapie Europy, wymieniając w tym kontekście utytułowany Juventus Turyn.

- Ja na miejscu Roberta dawno bym podziękował, dziękuję bardzo, wybieram sobie klub, a tych propozycji ma ogromnie dużo - stwierdza. - W każdym klubie trzeba wykorzystać ten jego nos i ten jego abonament do strzelania goli. Tu niestety żadnego przygotowania nie ma.

Na koniec swojej tyrady ekspert medialny zwrócił się bezpośrednio do samego zawodnika. Zaapelował do polskiego napastnika, by stanowczo zawalczył o swoją pozycję w wielkim futbolu i pod żadnym pozorem nie pozwalał na takie lekceważenie swojej osoby przez przełożonych.

TOMASZEWSKI APELUJE: ROBERT ZACHOWAJ SIĘ JAK FACET I ODEJDŹ!