Daria Snigur, zajmująca 98. lokatę w światowym zestawieniu, po wybuchu zbrojnego konfliktu w ojczyźnie zamieszkała w Warszawie. Ukrainka korzysta tam z rad trenera Dawida Celta, pełniącego funkcję kapitana polskiej kadry. Dla 24-letniej zawodniczki awans do drugiego etapu madryckiej imprezy był życiowym sukcesem. Wcześniej sprawiła ogromną sensację, wyrzucając z drabinki Darię Kasatkinę, jednak starcie z liderką rankingu okazało się dla niej zbyt trudnym zadaniem.
Reprezentantka Polski błyskawicznie narzuciła własne warunki gry i zapisała na swoim koncie pięć początkowych gemów. Kiedy Ukraińce wreszcie udało się wygrać pierwszą piłkę, zgromadzeni na trybunach kibice nagrodzili ją głośnymi owacjami. Niedługo potem raszynianka postawiła kropkę nad i, triumfując w inauguracyjnej partii.
Iga Świątek ocenia mecz w Madrycie. Liderka rankingu WTA o grze rywalki
- Jestem zadowolona z meczu, Madryt to specjalne miejsce do gry, również w powodu warunków jakie panują na korcie. Szybko się do nich dostosowałam, grałam solidnie, grałam swój tenis - tłumaczyła bezpośrednio po ostatniej piłce.
- Musiałam być gotowa na rywalkę, która zabiera czas. Z drugiej strony: musiałam być solidna, nie grać w sposób gwałtowny, podejmować dobre decyzje na korcie - dodała Świątek.
Dopiero w początkowej fazie drugiego seta 24-letnia Ukrainka spróbowała nawiązać wyrównaną walkę. Zapisała na swoim koncie dwa kolejne gemy, co stanowiło jednak wyłącznie chwilowy zryw. Iga Świątek błyskawicznie opanowała sytuację na korcie, triumfując w sześciu następnych rozdaniach. Całe widowisko zakończyło się po zaledwie 61 minutach spędzonych na mączce.
Zabawna wpadka Igi Świątek. Tenisistka opowiada o wyjściu do hiszpańskiej restauracji
Dziennikarka przeprowadzająca wywiad pomeczowy przypomniała o tym, że pierwsza rakieta świata pobierała kiedyś lekcje języka hiszpańskiego. W odpowiedzi reprezentantka Polski z rozbawieniem przytoczyła anegdotę ze swojej niedawnej wizyty w jednym z madryckich lokali gastronomicznych.
- Szczerze? Powinnam uczyć się więcej. "Hola, como estas, Madrid?" - rzuciła z uśmiechem. - W tym tygodniu próbowałam mówić po hiszpańsku, np. zamówiłam jedzenie po hiszpańsku. Poprosiłam o jedzenie, ale ludzie w restauracji zaczęli do mnie mówić po hiszpańsku, od razu powiedziałam, że rozumiem tylko to co powiedziałam. Poprosiłam o przejście na język angielski. Mam teraz hiszpańskiego trenera, więc to pomoże w nauce.