Spis treści
- Zaproszenie rosyjskiego dyktatora na spotkanie w Miami spotkało się ze sprzeciwem Polski, jednak Karol Nawrocki nie zrezygnuje z wizyty i skupi się na obronie interesów narodowych.
- Warszawa planuje potępić obecność Władimira Putina, wykorzystując forum G20 do budowania swojej pozycji na arenie międzynarodowej oraz ubiegania się o stałe członkostwo w tej grupie.
- Czy dojdzie do spotkania polskiego prezydenta z przywódcą Rosji? Zobacz, jakie działania podejmie Polska w obliczu trudnej sytuacji dyplomatycznej!
Decyzja władz w Waszyngtonie o uwzględnieniu Władimira Putina na liście gości grudniowego szczytu G20 wywołała spore kontrowersje, jednak nie powstrzymała Karola Nawrockiego przed podróżą do Stanów Zjednoczonych. Chociaż zaproszenie dla prezydenta Rosji spotkało się z brakiem akceptacji Warszawy, szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zapewnił na łamach Wirtualnej Polski, że plany wyjazdu polskiego przywódcy do Miami pozostają bez zmian.
Szczyt największych globalnych gospodarek, którego gospodarzem będzie prezydent-elekt Donald Trump, odbędzie się w połowie grudnia. Polska otrzymała zaproszenie i weźmie w nim udział w charakterze gościa specjalnego.
Zaproszenie dla Putina na G20. Reakcja Pałacu Prezydenckiego
Informację o zaproszeniu dla przywódcy Rosji przekazał amerykański sekretarz stanu Marco Rubio, wyrażając nadzieję na obecność Władimira Putina na Florydzie. Stwierdził on, że szczyt to dobra okazja do kuluarowych rozmów z Donaldem Trumpem i innymi głowami państw.
Marcin Przydacz w stanowczych słowach odniósł się do zaproszenia dla rosyjskiego dyktatora.
Nam się to nie podoba – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. Zastrzegł jednocześnie, że Polska jest na tegorocznym szczycie gościem, dlatego nie do niej należę wskazywanie organizatorom, kto powinien uczestniczyć w spotkaniu. – Gdyby to od nas zależato, Rosja powinna być izolowana na wszelkich międzynarodowych forach – zaznaczył.
Szef prezydenckiego biura zaznaczył dobitnie, że prezydent Rosji „powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie”. Należy przypomnieć, że Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wystawił nakaz aresztowania Władimira Putina, oskarżając go o odpowiedzialność za zbrodnie wojenne w ogarniętej wojną Ukrainie.
Decyzja Karola Nawrockiego w sprawie wylotu do USA
Brak zgody na obecność Putina nie sprawia jednak, że Polska zamierza zbojkotować amerykański szczyt. Jak podkreśla Przydacz, aktywny udział w tym wydarzeniu jest kluczowy dla interesów państwa.
Pan prezydent wybiera się więc do Miami i na tym etapie nie zamierza zmieniać planów – oświadczył szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Polityk zauważył, że G20 nie stanowi wyjątku, jeśli chodzi o obecność przy jednym stole państw o radykalnie różnym podejściu do wielu kwestii. Z tego względu Polska zamierza wykorzystać swoją wizytę w Miami, aby zaprezentować postulaty gospodarcze i chronić swój interes narodowy.
Czy prezydent Nawrocki spotka się z Władimirem Putinem?
Największe obawy związane z grudniowym spotkaniem rodzi perspektywa fizycznego spotkania polskiego prezydenta z dyktatorem z Kremla. Choć Stany Zjednoczone oficjalnie zaprosiły Putina, wciąż nie ma jednoznacznego potwierdzenia, czy zdecyduje się on na podróż do Miami.
Przydacz jest zdania, że bezpośrednia relacja między polskim prezydentem a przywódcą Rosji jest mało prawdopodobna.
Jeśli rosyjski przywódca rzeczywiście będzie zamierzał przyjechać, a nie tylko zostanie zaproszony, będziemy o tym rozmawiać z naszymi europejskimi i euroatlantyckimi sojusznikami – zapowiedział Przydacz.
Polska ubiega się o stałe członkostwo w G20
Grudniowy szczyt ma dla polskiej dyplomacji także ukryty, długofalowy cel. Jak przyznaje szef BPM, Warszawa dąży do włączenia Polski do G20 na prawach stałego członka. Według polityka, zaproszenie na Florydę świadczy o silnej pozycji gospodarczej Polski. Przydacz ma nadzieję, że państwo polskie znajdzie się również na liście uczestników przyszłorocznego szczytu, organizowanego w Wielkiej Brytanii, i docelowo dołączy do elitarnego grona.
Karol Nawrocki już wcześniej deklarował, że podczas swojej wizyty zamierza pełnić rolę ambasadora państw Inicjatywy Trójmorza. Sojusz skupiający kraje leżące w pasie między Morzem Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym staje się ważnym głosem w regionie. Prezydent podkreślał, że chce tam poruszyć takie kwestie jak napływ inwestycji, zróżnicowanie dostawców energii oraz promowanie modelu silnej rodziny w dobie niżu demograficznego.
Ranga formatu G20 jest gigantyczna, gdyż zrzesza on największe światowe potęgi gospodarcze. Wśród nich są chociażby Chiny, Stany Zjednoczone, Niemcy, Indie, Francja, Rosja, Japonia, a także UE i Unia Afrykańska. Te zrzeszenia i kraje kreują około 85 proc. całego produktu światowego brutto i odpowiadają za ponad 75 proc. wymiany handlowej na kuli ziemskiej.