Droga Francuzów do finału i budowa drużyny
Francja awansowała do finału po zwycięstwie nad Finlandią 3:1. W drugim secie drużyna Andrei Gianiego miała problemy, ale zdołała wrócić do swojej gry. Francuski zespół przystąpił do tegorocznych rozgrywek w mocno zmienionym zestawieniu, co skutkowało brakiem awansu do finałów Ligi Narodów. Zespół jednak szybko się odbudował i jest gotowy do walki o złoto mistrzostw Europy.
Przebudowa reprezentacji rozpoczęła się w maju i nadal trwa. Według Trevora Clevenota, proces ten był utrudniony przez kontuzje podczas Ligi Narodów. Głównym celem francuskiej drużyny w perspektywie długoterminowej są igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Obecnie jednak skupiają się na finale w Mediolanie, podkreślając wagę ciężkiej pracy wykonanej latem.
"Pozostaliśmy razem. Wiedzieliśmy, że nie wygramy 3:0 z takim zespołem. Dlatego ważne było, żeby pozostać skoncentrowanym i nie myśleć za dużo o tym, co się stanie, jeśli przegramy jakiegoś seta. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak sobie z tym poradziliśmy. Teraz skupiamy się na kolejnym trudnym spotkaniu" - podsumował atakujący Theo Faure.
"Zaczęliśmy pracę w maju z całkowicie nową drużyną. Podczas Ligi Narodów mieliśmy wiele problemów zdrowotnych i kontuzji. Najtrudniejsze było stworzenie nowej tożsamości zespołu, nowego stylu gry oraz nauczenie się wzajemnego rozumienia – zarówno na boisku, jak i poza nim. To proces, który wymaga czasu. Cieszymy się, że już teraz jesteśmy w finale, bo to oznacza, że ten projekt rozwija się we właściwym kierunku. Chcemy nadal podążać tą drogą" - podkreślił były siatkarz JSW Jastrzębskiego Węgla i Aluronu CMC Warty Zawiercie.
Jaki jest plan Francuzów na finał z Polską?
Sobotni finał w Mediolanie, zaplanowany na godzinę 21, będzie powtórką meczu o złoto z niedawnych igrzysk w Paryżu, w którym Francuzi wygrali 3:0. Francuscy zawodnicy nie traktują jednak tego spotkania jako rewanżu za igrzyska, podkreślając zmianę tożsamości swojego zespołu. Plan taktyczny rywali Polaków opiera się na wywarciu presji.
Francuzi zamierzają zasiać w polskim zespole wątpliwości, aby przedłużyć spotkanie. Zawodnicy z Francji uważają, że reprezentacja Polski, broniąca tytułu mistrza Europy, jest obecnie najlepszą drużyną na świecie, co czyni finał bardzo wymagającym wyzwaniem. W meczu o brąz zmierzą się Finlandia i Słowenia.
"Myślę, że trzeba wywrzeć na nich presję i sprawić, żeby zaczęli mieć wątpliwości. Grają naprawdę bardzo dobrze przez cały turniej, wręcz niszczą kolejnych rywali. Dlatego ważne będzie, żeby sprawić, że zaczną wątpić, i doprowadzić do tego, żeby mecz trwał naprawdę długo. Właśnie w ten sposób chcemy to zrobić" - zdradził Faure.