Beata Szydło reaguje na ruch Michała Moskala. Zaskakujące słowa o wyjeździe na Ibizę

Sprawa relacji Michała Moskala z szefem platformy Zondacrypto nabiera tempa. Poseł podjął decyzję o zawieszeniu w prawach członka klubu PiS. Głos w sprawie zabrała Beata Szydło, która nie tylko pochwaliła krok polityka, ale także uderzyła w państwowe służby, zarzucając im bezczynność wobec giełdy kryptowalutowej.

Michał Moskal, Beata Szydło
Autor: ART SERVICE / SUPER EXPRESS, Marysia Zawada/REPORTER/ Reporter
  • Poseł Michał Moskal odciął się od klubu PiS na czas wyjaśniania kontrowersji wokół jego powiązań z szefem giełdy Zondacrypto.
  • Beata Szydło w mocnych słowach poparła zachowanie parlamentarzysty, jednocześnie oskarżając struktury państwowe o rażące zaniedbania w kwestii nadzoru nad rynkiem kryptowalut.
  • Przeczytaj, dlaczego byłej szefowej rządu opieszałość służb „nie mieści się w głowie” i jak hiszpańska afera wpłynie na układ sił po prawej stronie sceny politycznej.

Michał Moskal mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym od momentu, gdy na jaw wyszły publikacje opisujące jego relacje z Przemysławem Kralem, zarządzającym giełdą Zondacrypto. Z tego powodu w piątek, 25 września, parlamentarzysta oficjalnie ogłosił tymczasowe wycofanie się z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Dzień później do tych wydarzeń odniosła się Beata Szydło podczas audycji na antenie radia RMF FM.

Była premier nie pozostawiła wątpliwości, jasno oceniając, że decyzja podjęta przez polityka była w tej sytuacji najbardziej pożądanym rozwiązaniem.

Oczywiście, że to jest dobry ruch, to dobrze, że poseł Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie Prawa i Sprawiedliwości. Skoro są niejasności, to powinien to zrobić i to zrobił i bardzo dobrze. Nie powinno było dojść do sytuacji, do której doszło – powiedziała Beata Szydło w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem.

Spotkanie Michała Moskala na Ibizie. W tle giełda Zondacrypto

Początek afery sięga 7 sierpnia 2025 r., kiedy to na słonecznej Ibizie doszło do niecodziennego spotkania. Dziennikarze Wirtualnej Polski ustalili, że Michał Moskal, Przemysław Kral oraz Artur Chodziński, dawny agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, widzieli się w jednym z luksusowych hiszpańskich kurortów. Głównym tematem ich rozmów miała być ewentualna kooperacja z platformą kryptowalutową. Sam parlamentarzysta tłumaczył później, że koszty podróży początkowo pokrył Chodziński, któremu rzekomo oddał całą kwotę w gotówce tuż po lądowaniu na lotnisku.

Emocje wokół polityka podgrzał fakt, że niedługo po hiszpańskim wyjeździe zaczął on wykazywać wzmożone zainteresowanie rynkiem wirtualnych walut w trakcie prac sejmowych. Mimo tych zbiegów okoliczności, poseł stanowczo odrzuca wszelkie sugestie o rzekomej współpracy z Zondacrypto, przedstawiając własne wytłumaczenie swoich politycznych aktywności.

Beata Szydło o Zondacrypto: „Nie mieści mi się w głowie”

Eurodeputowana w swoim radiowym wystąpieniu nie skupiła się wyłącznie na ocenie zachowania partyjnego kolegi. Beata Szydło przeniosła ciężar dyskusji na odpowiedzialność organów państwowych, zwracając uwagę na ich zachowanie w stosunku do rynku cyfrowych aktywów oraz samej platformy Zondacrypto.

Z drugiej strony nie mieści mi się w głowie, że służby dopuściły do tego, by ZondaCrypto mogła działać – powiedziała w RMF FM.

Polityk dodała także, że śledczy z prokuratury powinni w tej sprawie działać wyjątkowo sprawnie, mając na uwadze obywateli, którzy utracili tam swoje oszczędności. Według niej akurat ten aspekt sprawy jest absolutnie bezdyskusyjny i nie powinien budzić najmniejszych wątpliwości.

Wypowiedź byłej szefowej rządu opierała się zatem na dwóch kluczowych filarach: akceptacji dla wizerunkowego kroku wykonanego przez Michała Moskala oraz niezwykle krytycznej ocenie niewydolnego aparatu państwowego w kontekście działalności giełdy.

Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie PiS

Parlamentarzysta zdecydował się na ten drastyczny ruch w reakcji na pojawiające się w przestrzeni medialnej kolejne doniesienia odsłaniające kulisy afery. Poseł argumentował to tym, że do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia wszystkich wątpliwości nie zamierza obciążać politycznie wizerunku Prawa i Sprawiedliwości.

Głównym punktem zainteresowania nadal pozostają jego relacje z Przemysławem Kralem oraz nietypowa aktywność legislacyjna w obszarze wirtualnych pieniędzy. Moskal nieustannie zaprzecza sugestiom o niedozwolonych powiązaniach i uparcie obstaje przy swojej wersji wydarzeń.

Taka postawa zyskała jednoznaczną aprobatę Beaty Szydło, która uznała, że w obliczu pojawiających się wokół posła niejasności czasowa separacja od struktur klubu była właściwym i słusznym rozwiązaniem.

Szydło chce zjednoczenia prawicy. Jedną partię wyklucza

Podczas wywiadu na antenie RMF FM poruszono również inną gorącą kwestię polityczną. Beata Szydło odniosła się do podziałów po prawej stronie sceny politycznej, otwarcie sugerując potrzebę współpracy poszczególnych środowisk.

Z perspektywy byłej premier ugrupowania opozycyjne muszą całkowicie skoncentrować się na walce z obecną koalicją rządzącą. Zarazem wyraźnie nakreśliła granice w kontekście budowania ewentualnych sojuszy, kategorycznie odcinając się od jakiejkolwiek kooperacji z Konfederacją Korony Polskiej, na czele której stoi Grzegorz Braun.

Uważam, że wszystkie ugrupowania prawicowe powinny tutaj zawiesić w tej chwili te kłótnie, które się pojawiają, czy wzajemne podgryzanie się – stwierdziła europosłanka PiS.

Dla Prawa i Sprawiedliwości nie do przyjęcia jest współpraca z ugrupowaniami, które nie chcą odciąć się od Rosji i z takimi, które po prostu będą tylko i wyłącznie nastawione na wprowadzanie takich antyeuropejskich czy nawet antysemickich akcji – powiedziała Beata Szydło.

Tym samym w jednej rozmowie radiowej eurodeputowana odniosła się do dwóch tematów budzących olbrzymie napięcia na prawicy: skandalu z udziałem Michała Moskala wokół Zondacrypto oraz dyskusji dotyczących potencjalnego jednoczenia sił przez konserwatywne ugrupowania.

QUIZ o Beacie Szydło. Pójdzie Ci jak z płatka!
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś prostego. Czy Beata Szydło była premierem?

ROLKI