Nawrocki ostro do dziennikarza. Socjolog ocenia sytuację. Zaskakujące słowa

2026-03-24 9:03

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Przemyślu z prezydentem Węgier na obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Po konferencji prasowej doszło do mocnej wymiany zdań z dziennikarzem, który pytał o relacje Orbana z Putinem. Sytuację skomentował prof. Andrzej Zybertowicz, gość "Porannego Ringu".

Profesor Andrzej Zybertowicz w rozmowie z Tomaszem Walczakiem

i

Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Profesor Andrzej Zybertowicz

Nawrocki stanowczo o Putinie i relacjach z Węgrami

Podczas wspólnego wystąpienia przywódców Polski i Węgier Karol Nawrocki przedstawił zdecydowane stanowisko dotyczące Rosji. Zaznaczył, że polsko-węgierska przyjaźń nie oznacza pełnej zgodności we wszystkich kwestiach. Wskazał, że są tematy, w których oba kraje mają odmienne poglądy.

Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w 1920 roku. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej - powiedział. 

Ostre starcie Nawrockiego z dziennikarzem. Zybertowicz komentuje

Kiedy politycy opuszczali scenę po zakończeniu konferencji, jeden z reporterów zadał Nawrockiemu dodatkowe pytanie. Dziennikarz dociekał, czy prezydentowi nie przeszkadzają bliskie relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem. To wywołało wzburzenie u Nawrockiego, który zawrócił, znalazł wzrokiem pytającego i zareagował bardzo stanowczo.

Nagranie z tego zdarzenia szybko zyskało popularność w mediach. Część komentatorów chwaliła Nawrockiego za zdecydowaną postawę, podczas gdy inni krytykowali go, twierdząc, że jako głowa państwa nie powinien w ten sposób odzywać się do dziennikarza. O całą sytuację zapytano doradcę prezydenta, prof. Andrzeja Zybertowicza w programie "Poranny Ring". Zamiast odnosić się bezpośrednio do słów Nawrockiego, socjolog skupił się na ocenie obecnego stanu mediów.

- Mam wrażenie, że część dziennikarzy pracuje w redakcjach, która ich upodla. Mogą tak nie myśleć, ale dostają polecenie, żeby w odpowiednim momencie zadać konkretne pytanie. (..) Niedobre jest to, że w czasach gdy nie ma wielkiego bezrobocia młodzi ludzie dają się sprowadzać do roli marionetek medialnych. Bywali i tacy, którzy posiadali suwerenność intelektualną. Mam wrażenie, że to pytanie zadał ktoś, ale że żyjemy w czasach, gdy w części mediów kręgosłup dziennikarzy jest połamany. 

Express Biedrzyckiej - Paweł Kowal