Spis treści
- W stolicy Stanów Zjednoczonych zaplanowano z wielkim rozmachem polonijne spotkanie, podczas którego główną postacią wieczoru miał być prezydent Karol Nawrocki.
- Choć materiały promocyjne i wejściówki wyraźnie sugerowały wystąpienie głowy państwa, Kancelaria Prezydenta ostatecznie zaprzeczyła pogłoskom o udziale polityka w tym spotkaniu.
- W artykule wyjaśniamy powody, dla których organizatorzy zdecydowali się na ryzykowny chwyt marketingowy oraz wskazujemy, kto w rzeczywistości będzie reprezentował władze państwowe podczas zaplanowanej gali.
To właśnie nazwisko prezydenta Polski miało przyciągnąć tłumy na zaplanowaną na 24 września waszyngtońską imprezę. Na przygotowanych zaproszeniach zostało ono wyróżnione potężną, pogrubioną czcionką, a internetowe zapowiedzi wprost informowały o planowanym wystąpieniu Karola Nawrockiego. Za możliwość uczestnictwa w zamkniętej strefie dla najważniejszych gości należało wpłacić nawet 1000 dolarów. Szybko jednak wyszło na jaw, że uczestnicy ekskluzywnego rautu mogą poczuć się mocno oszukani.
Karol Nawrocki miał uświetnić Kongres Polonii Amerykańskiej
Całe zamieszanie dotyczy uroczystej inauguracji wielkiej akcji edukacyjnej pod szyldem Kongresu Polonii Amerykańskiej, zatytułowanej „250 Years of America: The Polish Contribution”. Galę zorganizowano na 24 września w luksusowych przestrzeniach Presidential Suite, zlokalizowanych na waszyngtońskim dworcu Union Station.
Wśród rozsyłanych biletów wstępu widniała specjalna sekcja oczekiwanych uczestników, gdzie w pierwszej kolejności wymieniono Karola Nawrockiego, a tuż obok niego Andrzeja Poczobuta. Identyfikator polskiej głowy państwa przyciągał wzrok potężnym formatem i zajmował najważniejsze miejsce na drukach.
Wersja cyfrowa wydarzenia zawierała jeszcze śmielsze deklaracje. Czytelnicy mogli tam znaleźć informację, że Karol Nawrocki zaszczyci zgromadzonych swoją obecnością i wygłosi najważniejszą mowę wieczoru. Nic więc dziwnego, że szansa na bezpośrednie spotkanie z prezydentem Polski stanowiła dla wielu zaproszonych główny bodziec do podróży do Waszyngtonu.
Tysiąc dolarów za spotkanie w Waszyngtonie z Karolem Nawrockim
Obecność na opisywanym raucie wiąże się ze sporym wydatkiem. W oficjalnych materiałach pojawiła się rubryka z sugerowaną darowizną, która dla gości chcących spędzić godzinę w strefie VIP została wyceniona na okrągły tysiąc dolarów. W przeliczeniu na polską walutę daje to kwotę przekraczającą 3600 złotych, natomiast udział w podstawowej części ceremonii oszacowano na 100 dolarów od osoby.
Kancelaria Prezydenta o wizycie Karola Nawrockiego w USA
Jak udało się ustalić dziennikarzom „Super Expressu”, obecność polskiego przywódcy na polonijnym spotkaniu od samego początku nie figurowała w oficjalnym harmonogramie jego amerykańskiej podróży. Kancelaria Prezydenta w bezpośrednim kontakcie z redakcją stanowczo zaprzeczyła pogłoskom o udziale głowy państwa w tej inicjatywie.
Brak prezydenta na sali z pewnością wywoła gorycz u wielu uczestników. Informacje zawarte na wejściówkach oraz jednoznaczne deklaracje o planowanym przemówieniu mogły dawać stuprocentową pewność, że wizyta najwyższego urzędnika państwowego została wcześniej formalnie potwierdzona.
Rozczarowanie środowiska polonijnego potwierdza zresztą relacja jednego z anonimowych rozmówców, który w ten sposób podsumował nastroje panujące wśród zaproszonych gości.
Wiele osób kupiło cegiełki, bo chciało zobaczyć polskiego prezydenta – mówi nam jedna z osób związanych ze środowiskiem polonijnym.
Głos w sprawie nieobecności polityka zabrał również Rafał Leśkiewicz, pełniący funkcję rzecznika Prezydenta RP, przekazując redakcji „Super Expressu” oficjalne stanowisko prezydenckiego urzędu.
Wszystkie wizyty krajowe i zagraniczne Prezydenta RP są ogłaszane z wyprzedzeniem na stronie internetowej prezydent.pl. Pan Prezydent, ze względu na liczne obowiązki, nie będzie uczestniczył w tym wydarzeniu. Planowany jest udział członków kierownictwa KPRP – przekazał „Super Expressowi” Rafał Leśkiewicz, rzecznik Prezydenta RP.
Kongres Polonii Amerykańskiej tłumaczy brak Karola Nawrockiego
Redakcja usiłowała skontaktować się z Hubertem Cioromskim, który pełni funkcję prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej, aby uzyskać komentarz do zaistniałej sytuacji. Działacz odmówił jednak udzielenia jakichkolwiek informacji i skierował dziennikarzy do Łukasza Dudki, wiceprezesa Zarządu Krajowego tej samej organizacji, odpowiedzialnego za relacje z prasą.
Podczas wywiadu dla „Super Expressu” Łukasz Dudka nie ukrywał, że tak mocne wyeksponowanie personaliów Karola Nawrockiego na biletach mogło być mylące dla adresatów. Dodał jednocześnie, że komitet organizacyjny był w stałym kontakcie z pracownikami Kancelarii Prezydenta i do końca miał nadzieję na pojawienie się ważnego gościa.
Wiele wskazuje na to, że podczas czwartkowej imprezy w amerykańskiej stolicy zjawią się inni znani politycy. Na liście gości znaleźli się wicemarszałek Rafał Grupiński oraz senator Grzegorz Schetyna, a także delegaci z resortów spraw zagranicznych i obrony narodowej. Z dużym prawdopodobieństwem w gali weźmie udział także jeden z ministrów reprezentujących Kancelarię Prezydenta. Sam Łukasz Dudka w rozmowie z „Super Expressem” dość obszernie zrelacjonował kulisy planowania całej imprezy.
Termin wydarzenia planowaliśmy specjalnie na czas wizyty prezydenta związanej z sesją ONZ. Trwały rozmowy z przedstawicielami Kancelarii i były one bardzo obiecujące. Dlatego zdecydowaliśmy się na taką formę zaproszenia. Wydawało nam się, że to idealny moment, aby podczas trwającej w USA kampanii przed wyborami do Kongresu pokazać Amerykanom Polskę i Polonię. A dla nich najważniejszy jest prezydent. Przyznaję jednak, że nigdy nie otrzymaliśmy oficjalnego potwierdzenia udziału prezydenta w naszym wydarzeniu – mówi „Super Expressowi” Łukasz Dudka.