Niemcy pokonali Bułgarię na Mistrzostwach Europy. Piotr Makowski ostrzega Polaków

Piotr Makowski ostrzega przed ćwierćfinałem Mistrzostw Europy. Były trener reprezentacji siatkarek uważa, że zwycięstwo Niemców nad Bułgarią oznacza, iż nasi rywale są bardzo groźni. Polacy muszą uważać na odmłodzoną niemiecką drużynę prowadzoną przez Massimo Bottiego.

Ręce siatkarza blokującego piłkę nad siatką na boisku. O meczu Polska - Niemcy na Mistrzostwach Europy przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dłonie siatkarzy blokujących piłkę nad siatką w hali sportowej.

Ćwierćfinał z wymagającym rywalem

Reprezentacja Polski zmierzy się we wtorek z Niemcami w ćwierćfinale Mistrzostw Europy w Sofii. Biało-czerwoni gładko pokonali Łotwę 3:0 w 1/8 finału. Ich najbliżsi rywale niespodziewanie wyeliminowali Bułgarów po tie-breaku, mimo że przegrywali 0:2. Z drużyną gospodarzy Polacy zanotowali jedyną porażkę (2:3) w fazie grupowej.

Według Piotra Makowskiego, byłego trenera reprezentacji siatkarek, nie powinniśmy się cieszyć z uniknięcia Bułgarii. Zwycięstwo Niemców nad gospodarzami po tak trudnym początku świadczy o ich sile i determinacji. Niemiecka drużyna jest odmłodzona i głodna sukcesów, co czyni ją niebezpiecznym przeciwnikiem w drodze do półfinału.

"Dla Bułgarów to na pewno duży cios, że odpadli już na tym etapie turnieju. Być może gdybyśmy grali z Bułgarami, to dla kibiców, szczególnie miejscowych, byłoby to ciekawsze widowisko, a hala w Sofii wypełniłaby się do ostatniego miejsca. A teraz trudno powiedzieć, ilu kibiców przyjdzie, gdy już nie ma gospodarzy. Mie ma co się zastanawiać, z kim by było lepiej zagrać, z kim gorzej. Trzeba wyjść na parkiet i wygrać. Skoro Niemcy pokonali Bułgarów, to znaczy, że jest to bardzo mocna reprezentacja z dobrym trenerem. Wyjść z 0:2 z Bułgarami to na pewno nie jest coś łatwego. Widać, że to zespół głodny sukcesów, głodny wygrywania i trochę też odmłodzony" - powiedział PAP obecny prezes Pałacu Bydgoszcz.

Trener Niemców zna polskich siatkarzy?

Trenerem niemieckiej kadry jest Massimo Botti. Włoski szkoleniowiec prowadził wcześniej Bogdankę LUK Lublin i Asseco Resovię Rzeszów, dlatego doskonale zna polskich zawodników z ligowych parkietów. Mimo to Makowski uważa, że jeśli Polacy zagrają na swoim poziomie, będą faworytami spotkania. Należy też pamiętać, że z powodu kontuzji z niemieckiej kadry wypadli Moritz Karlitzek i Johannes Tille.

Makowski podkreśla, że celem reprezentacji jest awans do finału, gdzie najprawdopodobniej spotkają się z Włochami. W polskiej siatkówce turniej bez medalu to porażka. W fazie grupowej mecz z Bułgarią pokazał pewne błędy, ale potencjał polskiej kadry pozwala myśleć o złotym medalu. Organizacja w Sofii ustępuje jednak turniejom organizowanym w Polsce.

"Wiadomo, że każdy turniej bez medalu uznawany jest u nas za porażkę. Wszyscy spodziewają się gry w finale i do tego ten zespół został stworzony. Obserwując grę Polaków na tej imprezie trudno się do czegoś przyczepić. Owszem, mecz z Bułgarami nie poszedł po naszej myśli. Mogliśmy jednak wygrać nawet 3:0, bo do połowy drugiego seta mieliśmy spotkanie pod kontrolą. Popełnialiśmy seriami błędy, które zwykle nam się nie zdarzają, natomiast trzeba oddać rywalom, że zagrali bardzo dobre zawody. W Polsce mamy jednak ogromny potencjał, jeśli chodzi o męską siatkówkę, pytanie tylko, co na to Włosi? Nie ukrywam, że liczę na taki finał" - wyjaśnił.

rolki