- Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak odnosi się do medialnych informacji o odpłatnych spotkaniach z Karolem Nawrockim. Zwraca uwagę na kwestię przejrzystości takich działań.
- Jego zdaniem nie jest to typowa afera, jednak mówi wprost o wyraźnej niezręczności organizatorów oraz zacieraniu granic pomiędzy podmiotami prywatnymi a publicznymi.
- Poznaj stanowisko Bosaka w kwestii rozmywania się kluczowych podziałów i tego, jak wpływa to na wizerunek organów władzy.
Temat płatnych opcji podczas wydarzenia, w którym brał udział Karol Nawrocki, wywołał falę politycznych opinii. Dziennikarze Radia ZET oraz "Newsweeka" ustalili, że jedna z prywatnych fundacji proponowała sponsorom specjalne pakiety dające możliwość kontaktu z prezydentem w trakcie Polsko-Amerykańskiego Szczytu Gospodarczego.
Do medialnych ustaleń ustosunkował się w poniedziałek Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji i wicemarszałek Sejmu był gościem na antenie Radia ZET.
Bosak ocenia działania Nawrockiego
Wicemarszałek z ramienia Konfederacji jasno stwierdził, że całej sprawy nie nazwałby aferą. Skupił się jednak na tym, jak komunikowano warunki uczestnictwa w organizowanym przedsięwzięciu.
– Afery moim zdaniem nie ma, natomiast moim zdaniem jest co najmniej niezręczność. Niezręczność w komunikacji – powiedział Krzysztof Bosak w Radiu ZET, pytany o doniesienia o spotkaniach z prezydentem Karolem Nawrockim oferowanych za pieniądze.
Bosak zaznaczył mocno, że przygotowując eventy z udziałem przedstawicieli państwowych szczytów władzy, należy klarownie komunikować role poszczególnych osób i instytucji.
– Na styku prywatnych podmiotów czy organizacji pozarządowych czy spółek, które robią konferencje [...] i urzędów państwowych powinien być moim zdaniem jasny podział ról, tzn. kto jest stroną zapraszającą i ponoszącą koszty, organizującą, a kto jest stroną przyjmującą zaproszenie – kontynuował.
Bosak wprost o zatarciu jasnego podziału ról
Według polityka to właśnie brak czytelnych granic w tej kwestii prowokuje najwięcej pytań i niejasności.
– Tutaj moim zdaniem to, do czego bez wątpienia doszło, to do zatarcia jasnego podziału ról – mówił dalej.
Zarzuty podnoszone przez media stanowczo odpiera Kancelaria Prezydenta. Błażej Poboży, pełniący funkcję doradcy prezydenta, oświadczył, że Karol Nawrocki w żadnym razie nie warunkuje swojej obecności od wnoszenia jakichkolwiek kwot przez uczestników.