Spis treści
Rozmowy na szczycie o unijnym programie SAFE
- W rezydencji głowy państwa zorganizowano naradę dotyczącą kluczowych kwestii związanych z bezpieczeństwem narodowym oraz absorpcją europejskich funduszy zbrojeniowych.
- Szef rządu bezkompromisowo ocenił pomysł banku centralnego, punktując całkowity brak realnego finansowania.
- Krajowy przemysł zbrojeniowy czeka na pilne decyzje, ponieważ stawką są potężne środki z Unii Europejskiej na rozbudowę potencjału militarnego.
- Rada Ministrów opracowała już ścieżkę awaryjną w sytuacji, gdyby ustawa została zablokowana przez prezydenta.
W siedzibie głowy państwa zorganizowano naradę dotyczącą kluczowych kwestii związanych z bezpieczeństwem narodowym oraz absorpcją europejskich funduszy zbrojeniowych. W spotkaniu uczestniczyli najważniejsi urzędnicy państwowi, w tym Karol Nawrocki, szef banku centralnego Adam Glapiński, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, a także szefowie resortów obrony i finansów. Głównym tematem rozmów były przepisy mające uruchomić unijne wsparcie dla sektora obronnego, a także konkurencyjna wizja zaprezentowana przez gospodarza spotkania jako krajowy wariant pozbawiony oprocentowania.
Donald Tusk bezlitośnie ocenia pomysł Adama Glapińskiego
Bezpośrednio po zakończeniu dyskusji premier bardzo ostro podsumował wizję zaprezentowaną przez kierownictwo Narodowego Banku Polskiego. Jak stwierdził szef rządu Donald Tusk:
„Propozycja prezesa NBP Adama Glapińskiego to w największym skrócie „SAFE zero złotych”
Według Prezesa Rady Ministrów dokument ten nie gwarantuje żadnych faktycznych funduszy na modernizację armii, a jedynie powołuje do życia kolejne organy i urzędy. Omawiając tę sprawę premier Donald Tusk dodał:
„W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy: mamy słowa, mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych”
Lider obozu rządzącego podkreślił stanowczo, że ewentualne nadwyżki finansowe wypracowane przez bank centralny powinny po prostu trafiać bezpośrednio do kasy państwa, skąd zostaną natychmiast skierowane na wzmacnianie obronności kraju.
Ogromne pieniądze dla wojska zależą od szybkiej decyzji
Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że państwo znajduje się w kluczowym momencie i wymaga błyskawicznych rozstrzygnięć dotyczących europejskich mechanizmów wsparcia. Stawką jest zasilenie krajowych zakładów zbrojeniowych kwotą sięgającą nawet stu osiemdziesięciu miliardów złotych, co drastycznie zwiększyłoby potencjał bojowy naszej armii. Z informacji przekazanych przez szefa rządu wynika, że najwyżsi dowódcy wojskowi jednoznacznie wskazują na konieczność natychmiastowego działania, ponieważ w obecnej sytuacji geopolitycznej każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść bezpieczeństwa państwa.
Plan awaryjny Rady Ministrów na wypadek weta Karola Nawrockiego
Gabinet rządzący liczy na to, że głowa państwa nie będzie blokować kluczowych przepisów i ostatecznie złoży podpis pod odpowiednimi regulacjami. Złożenie asygnaty przez prezydenta Nawrockiego otworzyłoby drogę do natychmiastowego uruchomienia kapitału na wojskowe inwestycje. Na wypadek politycznego oporu i zastosowania prawa weta administracja państwowa opracowała już jednak dokładny scenariusz działań zastępczych. Jak poinformował szef rządu, w przypadku blokady prezydenckiej Rada Ministrów przyjmie specjalną uchwałę wdrażającą system wsparcia w zupełnie innym kształcie prawnym.
Niestety taki obrót spraw pociągnie za sobą poważne konsekwencje dla innych sektorów państwa. Realizacja planu awaryjnego wymusi nieplanowane przesunięcia budżetowe. W praktyce oznacza to ryzyko odebrania części dotacji dla formacji strzegących wschodnich rubieży, jednostek policyjnych oraz instytucji odpowiedzialnych za obronę w cyberprzestrzeni.
Polecany artykuł: