Oskar Pietuszewski robi furorę w FC Porto. Portugalski ekspert wskazał jego dalszą drogę

2026-03-10 16:16

Oskar Pietuszewski w przebojowy sposób wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce FC Porto. Siedemnastoletni piłkarz już podczas swojego debiutu z ławki rezerwowych zdołał wywalczyć rzut karny, a w czterech ostatnich starciach wybiegał na murawę od pierwszej minuty. Golem z Benficą wręcz zadziwił całą piłkarską Europę. Portugalski ekspert w samych superlatywach wypowiadał się o polskim skrzydłowym

Niedzielne starcie na szczycie ligi portugalskiej pomiędzy FC Porto a Benfiką na Estadio da Luz okazało się prawdziwym popisem umiejętności młodzieżowego reprezentanta Polski. W jednej z najbardziej spektakularnych akcji meczu siedemnastolatek przeprowadził imponujący rajd przez połowę boiska, bez najmniejszych kompleksów ograł doświadczonego Nicolása Otamendiego i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans Anatolijowi Trubinowi na skuteczną interwencję.

Na temat fenomenalnej dyspozycji polskiego zawodnika wypowiedział się na łamach „Przeglądu Sportowego” Carlos Chainho. Dawny zawodnik FC Porto, który obecnie spełnia się w roli telewizyjnego eksperta, nie krył podziwu dla umiejętności nastolatka.

ZOBACZ TEŻ: Nagranie z Wojciechem Szczęsnym robi furorę. Bramkarz z wielką gałązią na oczach Lewandowskiego

„Nie jestem zaskoczony jego grą, bo już wcześniej wiedziałem, że ma ogromną jakość. To był znakomity występ”

Były portugalski pomocnik zwrócił szczególną uwagę na zachowanie młodego gracza w kluczowym momencie pod bramką rywala. Oprócz szybkości i przebojowości na murawie, skrzydłowy imponuje również adaptacją w nowym środowisku, co potwierdza fakt, że już po kilku tygodniach pobytu na Półwyspie Iberyjskim swobodnie udziela wywiadów w języku portugalskim.

ZOABZC TEŻ: Szok! 5 polskich piłkarzy grało w nielegalnych zakładach. PZPN ujawnia

„Świetnie poradził sobie w pojedynku jeden na jeden z Otamendim. Zwykle, gdy się go widzi, można poczuć respekt, a on podszedł do tego bardzo odważnie. Jest fantastyczny i niesamowicie szybki”

Telewizyjny analityk wskazał również najbardziej optymalną ścieżkę rozwoju dla utalentowanego nastolatka, doradzając mu kontynuowanie kariery w obecnych barwach klubowych.

„Najlepiej byłoby, gdyby został tutaj. FC Porto to jeden z największych klubów świata, marka tego klubu ma ogromne znaczenie. Dobrze, żeby spędził tu jeszcze rok lub dwa, rozwijając się. Później może trafić do Realu, Barcelony albo któregoś z klubów z Manchesteru. Jeśli będzie ciężko pracował i dalej się rozwijał, może osiągnąć taki poziom”

Fani nie zobaczą jednak polskiego piłkarza w najbliższym europejskim pucharze, ponieważ sztab szkoleniowy nie wpisał go na listę zawodników uprawnionych do gry w Lidze Europy. W ramach 1/8 finału tych rozgrywek popularne „Smoki” udadzą się do Niemiec na spotkanie ze Stuttgartem. Pierwszy gwizdek tego zaplanowanego na 12 marca pojedynku wybrzmi dokładnie o godzinie 18:45.