Czy w 2026 roku skończy się wojna na Ukrainie? Pytania o pokój na wschodzie

2026-01-01 14:54

Rok 2025 upłynął pod znakiem prób zakończenia wojny na Ukrainie, jednak bezskutecznie. Eksperci ostrzegają, że pokój zawarty w 2026 roku na warunkach Rosji, forsowany przez Donalda Trumpa, może być groźniejszy niż sam konflikt. Czy czeka nas ostatnie lato pokoju w Europie, a w perspektywie nawet III wojna światowa?

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski podczas spotkania w bazylice św. Piotra na Watykanie 26 kwietnia 2025

i

Autor: The White House/ CC0 4.0

Pytania o koniec wojny na Ukrainie

Przez cały 2025 rok trwały intensywne zabiegi dyplomatyczne związane z zaprowadzeniem pokoju na Ukrainie. Napędzane przez prezydenta USA Donalda Trumpa wysiłki jak na razie jednak nie przyniosły realnych rezultatów i wiele wskazuje na to, że w czwartą rocznicę inwazji Rosji, 24 lutego 2026 front na wschodzie Ukrainy może nadal huczeć od wystrzałów. 

Zresztą, nawet jeśli porozumienie pokojowe uda się w 2026 roku zawrzeć, wielu analityków ma poważne wątpliwości, na ile będzie trwałe - kluczowe są oczywiście warunki, na jakich zostanie ono oparte. Zdaje się, że jedynie wyraźna porażka Rosji w wojnie, obwarowana gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony przede wszystkim USA (na taki scenariusz wskazywały niedawne słowa polskiego premiera Donalda Tuska) jest w stanie powstrzymać państwo rządzone przez Putina przed dalszą eskalacją. Jeśli sytuacja będzie odwrotna - czyli pokój zostanie poprowadzony wedle warunków Moskwy - to z kolei możemy być świadkami nie tylko wznowienia konfliktu ukraińsko-rosyjskiego w najbliższych latach, ale wręcz poszerzenia go o dawne kraje bloku wschodniego, które obecnie znajdują się w NATO. To zaś oznaczałoby starcie zbrojne o skali europejskiej, a być może nawet III wojnę światową.

Nie wydaje się jednak, żeby Ukraina zgodziła się na warunki pokoju, które ustami Trumpa podyktuje jej Putin - nie jest to zwyczajnie w jej interesie. Zwłaszcza że Rosja wbrew obiegowej opinii wcale w wojnie na Ukrainie nie triumfuje. Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną w całym 2025 r. Rosja zdobyła mniej niż 1 proc. powierzchni Ukrainy i nie osiągnęła znaczącego przełomu na froncie, ponosząc za to setki tysięcy ofiar i tracąc tysiące sztuk uzbrojenia. Postępy Moskwy są więc kuriozalnie wątłe, biorąc pod uwagę czas trwania tego konfliktu i fakt, że Ukraina jest dużo mniejszym krajem. 

Przeczytaj również: Tym żył świat w 2025 roku. Podsumowanie roku Eski.pl

Ostatnie lato pokoju w Europie? 

Oczywiście można sobie też wyobrazić sytuację, w której Trump niejako zmusza Zełenskiego do korzystnej dla Rosji treści porozumienia kończącego wojnę, pod groźbą zakończenia wszelkiego wsparcia dla walczącej Ukrainy. Wówczas przyparty do muru Zełenski mógłby zgodzić się na zły pokój; na razie jednak nie wydaje się to realny scenariusz, a sam Trump zdaje się cały czas lawirować pomiędzy stanowiskiem Moskwy a Kijowa. 

Inna sprawa to pytanie o to, na ile nawet najtwardsze gwarancje bezpieczeństwa ze strony Trumpa będą wiarygodne. Znając nieustającą zmienność i niestabilność tego polityka można mieć co do tego obawy. Kijów z pewnością ma z tyłu głowy casus memorandum budapeszteńskiego z 1994 roku (parafowanego przez Stany Zjednoczone, Rosję i Wielką Brytanię), które miało zapewnić Ukrainie pokój i integralność terytorialną na dekady, a okazało się bezwartościowym papierkiem.   

Choć to moralnie szokujące stanowisko, być może paradoksalnie dla świata lepszą opcją jest więc dalsze trwanie konfliktu na Ukrainie, niż sklejony na siłę wątły pokój, który niejako nagrodzi agresora, pokazując mu, że taktyka inwazji militarnej prowadzi w dłuższej perspektywie do sukcesów geopolitycznych. W takim wypadku mogą niestety ziścić się złowrogie słowa wielu analityków zachodnich głoszących, że 2026 rok może być ostatnim rokiem pokoju w Europie.  

Najważniejsze wydarzenia I ćwierćwiecza XXI stulecia na świecie. Zobacz w naszej galerii 25 faktów, które zapamiętał świat:

PUTIN ZAKOŃCZY WOJNĘ NA WŁASNYCH WARUNKACH I PORANNY RING