Spis treści
- Ukraińskie MSZ tłumaczy decyzję Wołodymyra Zełenskiego
- Heorhij Tychyj o rzezi wołyńskiej i korzyściach Moskwy
- Patron jednostki wojskowej wywołał ból w Polsce
- Radosław Sikorski i MSZ reagują na ruch Kijowa
- Karol Nawrocki o Orderze Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego
- Trudny test dla relacji dyplomatycznych Polski i Ukrainy
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zabiera głos po stanowczych słowach płynących z Polski w kierunku prezydenta.
- Przedstawiciel rządu w Kijowie zaznacza, że wybór patrona dla oddziału zbrojnego nie miał antypolskiego podłoża.
- Heorhij Tychyj przypomina o trwających ustaleniach dotyczących poszukiwań ofiar zbrodni wołyńskiej oraz współpracy badaczy.
- Sprawę napędzają krytyczne komunikaty polskiej dyplomacji oraz zapowiedź Karola Nawrockiego dotycząca ewentualnego odebrania odznaczenia państwowego.
Ukraińskie MSZ tłumaczy decyzję Wołodymyra Zełenskiego
Napięcie wokół ruchu ukraińskiego przywódcy nadal się utrzymuje. Głowa państwa zdecydowała o nazwaniu formacji militarnej imieniem „Bohaterów UPA”, co nad Wisłą natychmiast przywołało tragiczne wspomnienia o zbrodniach popełnianych na Polakach w trakcie rzezi wołyńskiej.
Kiedy Warszawa wyraziła swoje głębokie niezadowolenie, do dyskusji włączył się Heorhij Tychyj z ukraińskiego resortu dyplomacji. Na łamach serwisu „Europejska Prawda” dowodził, że to postanowienie absolutnie nie było wymierzone w sąsiadów ze wschodu.
Dodatkowo dyplomata wyraził smutek z powodu narastającego konfliktu dyplomatycznego. Stwierdził, że takie zdarzenia kłócą się z trwającym od kilkunastu miesięcy procesem łagodzenia bolesnych kwestii historycznych między oboma krajami.
— Decyzja w sprawie nadania jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA nie była wymierzona w Polaków — przekazał rzecznik ukraińskiego MSZ.
Heorhij Tychyj o rzezi wołyńskiej i korzyściach Moskwy
Urzędnik z Kijowa zwrócił uwagę na ostatnie inicjatywy podejmowane przez oba rządy w celu uporządkowania najczarniejszych fragmentów wspólnej przeszłości. Wskazał między innymi na powrót do prac poszukiwawczych na Wołyniu oraz reaktywację spotkań w ramach Kongresu Historyków.
Tychyj zaznaczył przy tym, że debata o minionych wiekach musi być domeną wykwalifikowanych ekspertów bazujących na rzetelnych dokumentach archiwalnych.
Przedstawiciele Ukrainy stoją na stanowisku, że historyczne niesnaski jedynie osłabiają politycznych sojuszników w dobie wyczerpującej obrony przed rosyjską inwazją zbrojną.
— Dyskusja o przeszłości powinna być profesjonalna i oparta na wiarygodnych źródłach. Nasza historia potwierdza, że na sporach między Ukraińcami a Polakami korzysta tylko Moskwa — powiedział.
Patron jednostki wojskowej wywołał ból w Polsce
Heorhij Tychyj skomentował również perspektywę samych wojskowych służących we wspomnianym oddziale. Deklarował, że członkowie tej brygady nie chcieli w żaden sposób urazić polskiego społeczeństwa i jego pamięci.
Takie argumenty napotykają jednak na twardy opór ze strony Warszawy. Dla obywateli naszego kraju Ukraińska Powstańcza Armia nigdy nie będzie wyłącznie symbolem antysowieckiego oporu, ponieważ jej działalność jednoznacznie wiąże się z masowymi mordami i dramatem niezliczonych rodzin na Kresach Wschodnich.
— Bojownicy jednostki, której nadano imię bohaterów UPA, na pewno nie mieli zamiaru obrazić życzliwego narodu polskiego — przekazał rzecznik ukraińskiego MSZ.
— Dla nich walka UPA symbolizuje wyłącznie sprzeciw wobec imperialnej polityki Moskwy i w żaden sposób nie jest skierowana przeciwko Polakom — mówił Tychyj.
Radosław Sikorski i MSZ reagują na ruch Kijowa
Wcześniej całą sytuację stanowczo skrytykowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie. Szef tego urzędu Radosław Sikorski otwarcie przyznał, że jest bardzo zawiedziony ignorowaniem polskiej wrażliwości historycznej przez tamtejsze władze. Z kolei wiceminister Marcin Bosacki przekazał ambasadorowi Ukrainy informacje o ogromnym oburzeniu polskich władz.
Ten sam przekaz dotarł bezpośrednio do administracji w Kijowie. Pełniący obowiązki polskiego przedstawiciela Piotr Łukasiewicz odbył w tej sprawie spotkanie z wiceministrem Ołeksandrem Miszczenką, dzięki czemu strona ukraińska oficjalnie zapoznała się z twardymi uwagami dyplomatycznymi.
— Nie możemy pozwolić, by spory z przeszłości osłabiły nasz opór wobec wspólnego wroga teraz, gdy Ukraina, przy wsparciu Polski, powstrzymuje rosyjską agresję. Jesteśmy wdzięczni Polsce i Polakom, którzy wspierali Ukrainę od pierwszych minut tej niesprowokowanej i zbrodniczej wojny — powiedział Tychyj.
— Jestem rozczarowany tym, że prezydent Zełenski nie uwzględnił naszej wrażliwości historycznej — mówił Sikorski.
Karol Nawrocki o Orderze Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego
Najbardziej stanowcze kroki zapowiedział urzędujący prezydent. Karol Nawrocki zadeklarował, że na najbliższym spotkaniu Kapituły Orderu Orła Białego podniesie kwestię odebrania najwyższego polskiego odznaczenia przywódcy zza wschodniej granicy.
Ta deklaracja błyskawicznie podgrzała polityczną atmosferę w obu stolicach. Choć strona ukraińska upiera się przy braku jakichkolwiek złych intencji, nad Wisłą promowanie szyldu „Bohaterów UPA” automatycznie otwiera rany związane z ludobójstwem na Wołyniu.
— 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu — przekazał Nawrocki.
Trudny test dla relacji dyplomatycznych Polski i Ukrainy
Urzędnik ukraińskiej dyplomacji prosi, aby historyczne zaszłości nie niweczyły solidarnej walki z kremlowskim agresorem. W jego wypowiedziach dało się zauważyć ogromne podziękowania za wsparcie, jakiego Polska udziela od pierwszych dni zbrojnego konfliktu.
Poseł PiS wyniesiony z samolotu. Rzecznik dyscyplinarny zabiera głos
Mimo to działania głowy państwa ukraińskiego spotkały się wcześniej z bardzo stanowczą krytyką ze strony Warszawy. Radosław Sikorski głośno wyrażał swój smutek z powodu takiego doboru patrona dla formacji zbrojnej.
Równocześnie wiceminister Marcin Bosacki dobitnie uświadomił ukraińskiemu ambasadorowi, jak wielkie niezadowolenie panuje w polskich kręgach rządowych ze względu na całą sytuację.
Pod artykułem udostępniono galerię zdjęć przedstawiającą Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego.