Przeważająca część ankietowanych jest zwolennikami obowiązkowych szkoleń wojskowych zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Z kolei ponad połowa badanych stanowczo sprzeciwia się przywróceniu powszechnego poboru. Stosunek do tych dwóch kwestii mocno zależy od płci, wieku, miejsca zamieszkania oraz poglądów politycznych.
Za wprowadzeniem powszechnych, obowiązkowych szkoleń wojskowych dla obu płci opowiedziało się aż 76,6 proc. respondentów. Zaledwie 17,6 proc. było przeciwnych temu rozwiązaniu, a niespełna 6 proc. nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska.
Szczegółowe wyniki pokazują, że pomysł ten najbardziej popierają wyborcy obecnej koalicji rządzącej (85 proc.). Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 87 proc., a wśród 40-latków – 84 proc. Entuzjastami szkoleń są w dużej mierze mieszkańcy mniejszych miejscowości (86 proc.), osoby z wykształceniem średnim (83 proc.) oraz wyborcy o lewicowych poglądach (83 proc.).
Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku przywrócenia zasadniczej, obowiązkowej służby wojskowej. Z danych zebranych przez IBRiS wynika, że pomysł ten spotyka się z mocnym sprzeciwem. Poboru do wojska nie chce 51,1 proc. badanych. Za jego powrotem jest 37,7 proc., a 11,2 proc. nie ma zdania.
Zasadniczej służbie wojskowej sprzeciwiają się zarówno sympatycy obecnej władzy (49 proc.), jak i opozycji (50 proc.). Największymi przeciwnikami są osoby, które nie chodzą na wybory (56 proc.). Rozwiązanie to odrzucają także kobiety (54 proc.), 30-latkowie (65 proc.) oraz mieszkańcy dużych (59 proc.) i małych (58 proc.) miast. Niechęć widać też u osób wykształconych, centrowych (59 proc.) oraz tych, którzy wiedzę o świecie czerpią z mediów społecznościowych (57 proc.).
Generał Waldemar Skrzypczak prywatnie. Tak żył z dala od zgiełku
Kto popiera obowiązkowy pobór?
Mimo ogólnej niechęci do służby wojskowej są grupy, które popierają jej przywrócenie. To głównie sympatycy partii opozycyjnych (PiS, Konfederacja, KKP, Razem), gdzie akceptacja sięga 45 proc. Pomysł ten podoba się również seniorom powyżej 60. roku życia (50 proc.), mieszkańcom wsi (41 proc.) oraz osobom z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (60 proc.). Duże poparcie widać wśród widzów TV Republika i czytelników prasy (po 61 proc.). Co interesujące, za poborem opowiadają się niemal w równym stopniu osoby o poglądach lewicowych (41 proc.) oraz prawicowych (40 proc.).