Spis treści
Górnik Zabrze zmotywowany po przegranej w Poznaniu
Kapitan Górnika Zabrze przyznaje, że zespół przeanalizował błędy po porażce 1:3 z Lechem Poznań w meczu o Superpuchar Polski. Erik Janża zapewnia, że w szatni panuje optymizm przed spotkaniem z wymagającym rywalem w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Zabrzanie skupiają się na poprawie gry w defensywie i aktywności z przodu.
Kluczowym celem wicemistrza Polski na wtorkowe starcie będzie uniknięcie szybkiej straty bramki. Janża zwraca uwagę na siłę Fenerbahce w ataku pozycyjnym i kontratakach, ale podkreśla, że zespół jest odpowiednio przygotowany taktycznie. Nie odczuwa presji i liczy na lepszy występ całej drużyny.
"Nie przyjechaliśmy tu z białą flagą, tylko po to, by powalczyć"
"Nastawienie w szatni jest pozytywne, wiemy przeciwko komu gramy, jaki zespół na nas czeka. Bardzo mocny w ataku pozycyjnym, kontrze. Przygotowaliśmy się na to. Spotkanie o Superpuchar Polski jest za nami. Byliśmy po nim trochę smutni, bo chcieliśmy w Poznaniu wygrać"
"Zrobiliśmy dobrą analizę, wiemy co robiliśmy słabo, gdzie musimy być lepsi, mam nadzieję, się poprawimy. Nie ma jakiegoś wielkiego stresu, po prostu wszyscy się cieszymy z tego meczu. Będzie bardzo ciężko, ale w ogóle nie myślę o wyniku, tylko żebyśmy zagrali lepsze spotkanie, niż ostatnio"
"Bo potem będzie dużo, dużo trudniej. Jesteśmy gotowi do spotkania. Trochę już zobaczyliśmy, jeżeli chodzi o Fenerbahce, ale myślę, że finałowa prezentacja rywala przed nami"
Wielomilionowe transfery rywala nie straszą Górnika
Wicemistrzowie Turcji wydali tego lata na wzmocnienia ponad 80 milionów euro, z czego znaczną część przeznaczono na sprowadzenie Masona Greenwooda z Olympique Marsylia. Angielski napastnik znalazł się w kadrze na mecz, a trener Ismail Kartal ma zdecydować o jego występie tuż przed pierwszym gwizdkiem. To pokazuje, z jak potężnym klubem przyjdzie się zmierzyć drużynie Michala Gasparika.
Zabrzanie dotarli do Stambułu specjalnym czarterem. Na trybunach 50-tysięcznego stadionu Sukru Saracoglu Górnika wspierać będzie około 800 fanów. W ekipie wicemistrza Polski zabraknie kontuzjowanego Jarosława Kubickiego oraz zawieszonego bramkarza Tomasza Loski, ale możliwy jest debiut pozyskanego niedawno amerykańskiego obrońcy, Maximiliana Dietza.
"Atmosfera na widowni nie będzie dla nas problemem. Na naszym stadionie też jest fantastyczna i jestem przekonany, że rywale to w Zabrzu poczują. To są takie mecze, w których po prostu trzeba cieszyć się grą. Przez cały poprzedni sezon walczyliśmy, „zapieprzaliśmy” po to, by teraz takie spotkania rozgrywać"
"Nie czujemy stresu, chłopaki chcą powalczyć. Faworyt jest jasny w tym dwumeczu, ale zawsze wszystko się musi zdecydować na boisku. Max jest gotowy, trudno powiedzieć, czy na cały mecz"
"Są takie dwie ważne rzeczy, które spróbujemy wykorzystać, ale nie chce teraz o tym mówić. Na pewno musimy zagrać lepiej, niż przeciwko Lechowi. Chcemy nie tylko dobrze bronić, ale też być aktywni w ofensywie"