Lech Poznań walczy o Ligę Mistrzów. Kto jest faworytem dwumeczu

Piłkarze drużyny Lech Poznań rozpoczną we wtorek rywalizację o awans do kolejnej rundy. Kwalifikacje Ligi Mistrzów wkraczają w decydującą fazę dla polskich zespołów. Przeciwnikiem klubu Lech Poznań będzie wymagający duński Aarhus GF. Trener rywali precyzyjnie ocenia szanse obu zespołów przed pierwszym gwizdkiem.

Noga piłkarza kopiącego piłkę na błotnistym boisku. O walce Lecha Poznań o Ligę Mistrzów przeczytasz w Eskce.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza kopiącego piłkę na błotnistym boisku. W tle widać trybuny stadionu.

Lech Poznań faworytem spotkania w kwalifikacjach

We wtorek Lech Poznań rozegra pierwsze spotkanie drugiej rundy eliminacyjnej do elitarnych rozgrywek. Kwalifikacje do Ligi Mistrzów przynoszą niezwykle ciekawe starcia na europejskich boiskach. Przeciwnikiem polskiego zespołu będzie zdeterminowany duński klub Aarhus GF. Trener gospodarzy uważa, że polska drużyna jest minimalnym faworytem tego interesującego dwumeczu. Szkoleniowiec ocenia szanse polskiego zespołu na 55 procent.

Pierwsze starcie obu zespołów zostanie rozegrane na stadionie zespołu Randers FC. Ten zastępczy obiekt jest oddalony o równe 40 kilometrów od miasta Aarhus. Zmiana lokalizacji wynika z faktu, że stadion domowy klubu AGF znajduje się w gruntownej przebudowie. Decydujące spotkanie rewanżowe odbędzie się dokładnie 29 lipca w Poznaniu. Kwestia ostatecznego awansu rozstrzygnie się na polskiej ziemi.

„W dalszym ciągu oceniam, że mamy 45 procent szans. Lech to ofensywna drużyna, lecz w obronie pozostawia szanse rywalom i zamierzamy to wykorzystać" - powiedział szkoleniowiec serwisowi Bold.dk.

Jak wygląda historia spotkań z duńskim rywalem?

Obecny duński trener Lecha, Niels Fredriksen, zdaniem lokalnych obserwatorów wykonuje w polskim klubie doskonałą pracę. Wyniki jego zespołu jednoznacznie potwierdzają bardzo dobrą dyspozycję przed wtorkowym spotkaniem. Serwis piłkarski tipsbladet.dk podkreśla natomiast interesujące dane pochodzące z rankingu Opta Power Ranking. W tym ogólnoświatowym zestawieniu polski klub zajmuje 117. miejsce, podczas gdy AGF plasuje się na 96. pozycji. Mimo wyższej lokaty w rankingu gospodarze bardzo obawiają się poznańskiego zespołu.

W przeszłości Fredriksen wielokrotnie mierzył się z obecnym przeciwnikiem na duńskim podwórku. Szkoleniowiec przed pracą w Lechu prowadził takie kluby jak Lyngby BK, Esbjerg FB oraz Broendby IF. W tamtym okresie dokładnie 19 razy miał okazję rywalizować z drużyną z Aarhus. Jego ogólny bilans w tych bezpośrednich starciach jest wyjątkowo wyrównany. Trener zanotował sześć zwycięstw, tyle samo porażek i siedem remisów.

„Lech jest najlepszym zespołem w polskiej lidze z najlepszymi piłkarzami i zdajemy sobie sprawę z trudności, które nas czekają, lecz jest to futbol, więc będziemy walczyć. To ofensywna i skuteczna drużyna prowadzona przez znakomitego Michaela Ishaka” - dodał.