Wołowina z Brazylii znowu pod lupą. Bruksela stawia twarde ultimatum

2026-02-26 20:07

Najnowsze doniesienia z Brukseli budzą poważny niepokój dotyczący bezpieczeństwa żywności na unijnych stołach. Komisja Europejska opublikowała raport, z którego wynika, że do krajów Wspólnoty wciąż może napływać mięso wołowe z Brazylii zawierające niedozwolone substancje. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń, tamtejsi producenci nie wdrożyli kluczowych procedur mających wyeliminować produkty naszpikowane hormonami.

Wołowina z hormonami w UE. Brazylia nie zatrzymała groźnego eksportu

i

Autor: Mateusz Kobyłka Flaga Brazylii na tle zachmurzonego nieba oraz miska z surowym mięsem mielonym symbolizujące problem skażonej wołowiny z hormonami. Temat eksportu mięsa z Brazylii poruszany jest na portalu Super Biznes.

Najświeższy audyt przeprowadzony przez unijnych urzędników nie pozostawia złudzeń co do jakości produktów importowanych z Ameryki Południowej. Brazylia nie jest w stanie zapewnić, że na europejski rynek nie trafia towar skażony hormonem wzrostu. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami, Bruksela domaga się natychmiastowego usunięcia z listy eksportowej konkretnych gospodarstw oraz zawieszenia działalności organu odpowiedzialnego za wydawanie wadliwych certyfikatów. Choć strona brazylijska zobowiązała się do odsunięcia nierzetelnej jednostki certyfikującej, wciąż brakuje potwierdzenia dotyczącego cofnięcia zezwoleń dla podejrzanych farm.

Niepokojące wyniki kontroli brazylijskiego mięsa

Główny wniosek płynący z dokumentu opublikowanego przez Komisję Europejską jest alarmujący: Brazylia nie gwarantuje bezpieczeństwa wołowiny wysyłanej na Stary Kontynent. Opublikowany raport stanowi podsumowanie inspekcji, która odbyła się w tamtejszych gospodarstwach w październiku minionego roku. Kontrolerzy wykazali, że kraj ten poległ w walce z kluczowym problemem, jakim jest obecność w mięsie niedozwolonych substancji.

Kwestią sporną jest wykorzystywanie estradiolu 17β, czyli hormonu wzrostu, którego stosowanie jest w Unii Europejskiej surowo zabronione. Władze w Brukseli już wcześniej naciskały na stronę brazylijską, by ta wprowadziła procedury blokujące eksport mięsa od zwierząt faszerowanych tym środkiem. Niestety, w raporcie stwierdzono wprost, że zalecenie to nie zostało zrealizowane w sposób satysfakcjonujący.

Przeprowadzony audyt obnażył nieskuteczność środków zaradczych wprowadzonych przez południowoamerykańskiego giganta. Istnieje duże ryzyko, że skażona wołowina z Brazylii wciąż przedostawała się na unijny rynek. Warto przypomnieć, że już w listopadzie Komisja Europejska ostrzegła państwa członkowskie, w tym Polskę, zalecając wycofanie podejrzanych partii towaru. Obecny dokument jest oficjalnym potwierdzeniem, że tamtejszy system kontroli zawiódł na całej linii.

Lista zarzutów wobec producentów wołowiny

Unijni audytorzy w swoim raporcie precyzyjnie punktują zaniedbania. Choć przyznano, że Brazylia poprawiła standardy pracy laboratoriów, to całkowicie zignorowano drugie, znacznie ważniejsze zalecenie, które ma bezpośredni wpływ na zdrowie europejskich konsumentów. Chodziło o stworzenie szczelnego systemu, który gwarantowałby, że produkty od bydła karmionego estradiolem nie trafią do eksportu. W cytowanym przez RMF FM urzędnicy z Brukseli przyznali, że ten wymóg nie został spełniony, co oznacza, że nadzór nad importem wołowiny ma ogromną lukę zagrażającą bezpieczeństwu żywności.

Problem został szczegółowo wyjaśniony przez twórców raportu:

„Chociaż Brazylia wdrożyła szereg środków, do których zobowiązała się w swoim planie działania, nie były one w pełni skuteczne w wykluczaniu z eksportu do UE mięsa samic zwierząt, którym podawano estradiol 17β. W związku z tym zalecenie to uznaje się za niewykonane.”

Mówiąc wprost, brazylijskie sito kontrolne okazało się dziurawe i przepuszczało mięso pochodzące od zwierząt stymulowanych hormonalnie. W reakcji na te druzgocące ustalenia, Bruksela postawiła sprawę na ostrzu noża. Zażądano natychmiastowego skreślenia z listy eksporterów gospodarstwa, które wypuściło na rynek skażoną partię.

Lista żądań jest jednak znacznie dłuższa. UE domaga się usunięcia uprawnień nie tylko dla feralnej farmy, ale również dla wszystkich innych podmiotów, które uzyskały certyfikat od tej samej, nierzetelnej jednostki kontrolnej. Działalność organu wydającego wadliwe dokumenty ma zostać zawieszona do odwołania, czyli do momentu udowodnienia przez Brazylię pełnej naprawy systemu. Komisja Europejska zapowiada dalsze działania – jeszcze w bieżącym roku kolejni inspektorzy polecą do Ameryki Południowej, by zweryfikować postępy prac naprawczych.

Decyzje w sprawie importu mięsa

Na ten moment strona brazylijska wykonała jeden istotny ruch w stronę załagodzenia konfliktu. Komisarz Oliver Varhelyi po rozmowach z brazylijskim ministrem przekazał w mediach społecznościowych, że zapadła decyzja o zawieszeniu jednostki odpowiedzialnej za nierzetelną certyfikację.

„Audyt uzupełniający zweryfikuje, czy działania naprawcze spełniają wymogi UE.”

Taką informację przekazał komisarz Varhelyi, cytowany przez RMF FM.

Umowa z MERCOSUR szansa czy zagrożenie dla Polski? | Ziętek-Wielomska vs. Wojdyga | SUPER RING
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. To pasmo górskie w Europie, czy na innym kontynencie? Tylko dwie możliwości
Pytanie 1 z 10
Góry Atlas: