Masowe zwolnienia w Poczcie Polskiej. Te liczby pokazują skalę cięć

2026-02-25 14:42

Poczta Polska przeszła drastyczną redukcję etatów, żegnając się z tysiącami pracowników w zaledwie rok. Mimo cięć, koszty wynagrodzeń wciąż stanowią ogromne obciążenie dla budżetu operatora, choć wyniki finansowe uległy poprawie. Spółka stawia teraz na nowe technologie i rozwój usług bankowych.

Poczta Polska na Osiedlu Podwawelskim

i

Autor: Aleksandra Wasilewska Wejście do placówki Poczty Polskiej z widocznym logotypem firmy na czerwonym tle, odzwierciedlające zwolnienia i restrukturyzację. Kobieta stoi w drzwiach odbijających otoczenie. O szczegółach przeczytasz na Super Biznes.
  • Zatrudnienie u narodowego operatora zmniejszyło się w 2025 roku o blisko 8,5 tysiąca etatów, jednak wydatki na pensje wciąż pochłaniają 65 proc. kosztów całej spółki.
  • Wstępny wynik ze sprzedaży osiągnął poziom 611 mln zł, co jest efektem wyższych wpływów z usług finansowych oraz ogólnej redukcji kosztów operacyjnych.
  • W planach jest przeznaczenie niemal 1,5 mld zł na 48 kluczowych projektów informatycznych, z czego prawie 100 mln zł trafi na systemy cyberbezpieczeństwa.
  • Firma zamierza uruchomić około 500 dedykowanych stref finansowych, zatrudniając do ich obsługi wyspecjalizowanych doradców.

Zwolnienia grupowe w Poczcie Polskiej. Dane o redukcji etatów

Rok 2025 przyniósł drastyczne zmiany w strukturze zatrudnienia u narodowego operatora pocztowego. Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona ujawnił podczas posiedzenia sejmowej podkomisji, że z firmą pożegnała się armia niemal 8,5 tysiąca pracowników. Statystyki nie pozostawiają złudzeń co do skali cięć. Jeszcze pod koniec 2024 roku na liście płac figurowało ponad 58,7 tysiąca osób, by dwanaście miesięcy później liczba ta stopniała do poziomu nieco powyżej 50,2 tysiąca etatów. Oznacza to redukcję kadr o 14,5 procent w skali roku. Masowe odejścia były rezultatem wdrożenia Programu Dobrowolnych Odejść oraz przeprowadzonych zwolnień grupowych.

Wyniki finansowe Poczty Polskiej. Zyski i spadki w kluczowych sektorach

Redukcja personelu to zaledwie wierzchołek góry lodowej w procesie transformacji spółki. Dane zaprezentowane przez przedstawicieli rządu wskazują, że wstępny wynik sprzedażowy za ubiegły rok zamknął się kwotą 611 mln zł. Na ten rezultat złożył się zarówno wzrost przychodów o 1,2 proc., jak i ograniczenie kosztów operacyjnych o 1,4 proc. Sytuacja w poszczególnych segmentach jest jednak zróżnicowana. Operator notuje sukcesy w usługach finansowych, gdzie wpływy skoczyły o blisko 10 proc., ale traci na swoim historycznym fundamencie. Tradycyjna korespondencja i reklamy przyniosły o 2,9 proc. mniej pieniędzy, a w konkurencyjnym sektorze paczek (KEP) spółka zanotowała bolesny spadek o ponad 13 procent.

Minister tłumaczy, że najpoważniejszym obciążeniem dla budżetu firmy pozostają wydatki na pracowników. Mimo przeprowadzonych cięć kadrowych, płace wciąż generują aż 65 proc. wszystkich kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa. Sebastian Mikosz, prezes Poczty Polskiej, wskazał bezpośrednią przyczynę tego stanu rzeczy.

„Bierze się to z tego, że pensja minimalna się podnosi i my jesteśmy w sytuacji, gdzie to co zmniejszyliśmy z ilości osób zatrudnionych zostało zwiększone poprzez wyższe wydatki” – tłumaczył prezes operatora.

Głęboka restrukturyzacja przynosi widoczne efekty w wynikach, jednak rosnąca presja płacowa niweluje oszczędności wynikające z redukcji etatów. W 2025 roku koszty pracownicze pochłonęły niebagatelną kwotę 4 mld zł. Należy również pamiętać o kroplówce finansowej od państwa. W ramach rekompensaty za realizację usług powszechnych w latach 2021-2024, na konta spółki trafiło łącznie ponad 2 miliardy złotych wsparcia publicznego.

Poczta Polska zamyka oddział w zabytkowym gmachu. To "optymalizacja kosztów"