Spis treści
"Proud". Jak długo szukali Filipa?
"Proud" to serial niesiony na barkach Ignacego Lissa, który kreuje postać Filipa - geja prowadzącego iście hedonistyczny tryb życia, który z dnia na dzień musi przewartościować i poukładać swoje życie, inaczej jego ukochana bratanica trafi do domu dziecka. W rozmowie z Eską producent serialu HBO Max, Bogumił Lipski, ujawnia, że casting do głównej roli trwał bardzo długo, gdyż twórcy mieli bardzo konkretną wizję.
To były długie poszukiwania, bo wiedzieliśmy jedno: że mamy bardzo dobrze i precyzyjnie napisany scenariusz. W związku z tym chcieliśmy bardzo mocno uniknąć tego, żebyśmy musieli dostosowywać scenariusz do aktora, którego będziemy mieli, który być może nie do końca będzie miał w sobie te wszystkie cechy, które, że tak powiem, z takiego pierwszego spojrzenia na tą postać będziemy mogli zbierać. W związku z tym nie chcieliśmy poprawiać scenariusza, dlatego bardzo długo szukaliśmy jak najbardziej idealnej propozycji na tę główną obsadę.
Wygrał Ignacy Liss, kto jeszcze brany był pod uwagę?
Podpytałam Bogumiła Lipskiego o proces castingowy i aktorów, których przesłuchiwali. Nie chciał zdradzić konkretnych nazwisk, ale przyznał, że spotkali się z większością polskich aktorów młodego pokolenia - część z nich ostatecznie zagrała w "Proud", ale role drugo- i trzecioplanowe.
To była dla nas wszystkich ogromnie wspaniała podróż, ponieważ to jest bardzo długa lista. Właściwie powiedziałbym, że większość aktorów młodego pokolenia, która jakby wpisywała się również w ten przedział wiekowy na którym nam zależało, żeby on również się nie zmieniał i nie musiał być przesuwany w ramach scenariusza. Spotkaliśmy się z większością aktorów, którzy w ten przedział wiekowy się wpisywali. Część z nich finalnie i tak pojawiła się w serialu w innych rolach, ale to była ogromnie przyjemna praca, ponieważ zobaczyliśmy też ogromny potencjał wśród tych ludzi. I to było naprawdę bardzo, bardzo inspirujące i mimo że ten proces trwał dosyć długo, to za każdym razem to była ogromna przyjemność oglądania [...] ilu mamy młodych utalentowanych aktorów obecnie na rynku.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Twoja wina: Londyn" zawodzi i zaskakuje. Popełnili najgorszy grzech romansów - recenzja
To była miłość od pierwszego wejrzenia
Dlaczego zatem padło na Ignacego? Producent zdradza, że Ignacy Liss pojawił się w końcowej fazie castingu i właściwie od pierwszego spotkania twórcy byli pewni, że wreszcie znaleźli swojego wymarzonego Filipa.
Ignacy pojawił się prawie na końcu tej drogi, natomiast po obejrzeniu pierwszych zdjęć próbnych wiedzieliśmy, że tak, to jest ta propozycja tak naprawdę. Ignacy też bardzo świadomie do tego podszedł i powiedziałbym nie przekombinował, co też było bardzo ważne, żeby właśnie ta autentyczność i taka, ja to nazywam szczerością tej opowieści, była zachowana. W związku z tym on po prostu był i grał tematy w scenie, a nie grał Filipa. I to było widać od pierwszych tych zdjęć castingowych - podsumował Bogumił Lipski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Netflix ma własny "Biały lotos"? To może być dobry serial na wakacje
Młodzi aktorzy i doświadczone aktorki - czemu twórcom aż tak zależało na udziale Mai Ostaszewskiej, Joanny Kulig itd.?
Choć pierwsze skrzypce grają tu młodzi, nierzadko początkujący aktorzy, w rolach pobocznych występują ikony polskiego kina, jak choćby Maja Ostaszewska i Joanna Kulig. Bogumił Lipski zdradził mi, że bardzo zależało im na tej współpracy - nie tylko ze względu na mocne nazwiska, które przyciągnęłyby widzów. "Też chcieliśmy, żeby to była taka dobra podróż, również dla tych młodszych aktorów. Żeby mieli po prostu dobre doświadczenie na planie z utalentowanymi i bardzo dobrymi w swoim fachu, aktorkami. I to się udało" - skwitował. A jak ci młodzi aktorzy wspominają tę współpracę? Kamil Studnicki mówi:
Spotkanie z Mają Ostaszewską było dla mnie dużym wyzwaniem i z Asią Kulig i z Tamarą [Arciuch - przyp. red.] w sumie też, no bo ja jestem chłopakiem z mojej miejscowości. Dostałem się do szkoły teatralnej, nie wiedząc do końca czym w ogóle pachnie ten świat. Podziwiam Maję, jest to dla mnie po prostu wiesz, jakaś wielka gwiazda, wspaniała aktorka. Tak samo Asia czy Tamara. Więc to było dla mnie wyzwaniem, żeby się nie stresować tym, że takie osoby tutaj są i że to są w sumie fajne laski.
Pierwsze dwa odcinki serialu "Proud" obejrzycie w serwisie HBO Max. Pozostałe ukazywać się będą co tydzień.