Spis treści
Głównym powodem kryzysu, który doprowadził do ostatecznego zerwania, stało się zachowanie Martiny. Curro nie ukrywa ogromnego żalu o to, że dziewczyna doniosła ciotce na własną matkę oraz hrabiego de Ayala. Dla młodego szlachcica był to cios, który diametralnie zmienił jego postrzeganie Martiny.
W 423. dojdzie do bolesnej konfrontacji pomiędzy Martiną i Curro
Gdy zrozpaczona dziewczyna zaczęła dopytywać o powody chłodu ze strony dawnego ukochanego, między bohaterami doszło do niezwykle szczerej wymiany zdań:
Martina: Odpowiedz... Czemu przestałeś do mnie czuć to co wcześniej?
Curro: Przecież wiesz, przez twoje zachowanie. Poczułem się odrzucony.
Martina: A konkretnie? Powiedz
Curro: Nie nalegaj
Martina: Błagam
Curro: Byłem szaleńczo zakochany w jednej Martinie i nagle pojawiła się inna, obca.
Martina: Cały czas jestem sobą.
Curro: Stąd mój zawód.
Martina: Chcesz powiedzieć, że ta część mnie, która cię odrzuca przysłoniła ci tę dobrą?
Curro: Pamiętam, jak wychodziłaś w nocy i wracałaś w strasznym stanie.
Martina: Ale przestałam.
Curro: Okłamywałaś mnie i zachowywałaś się jak rozkapryszona księżniczka
W 423. odcinku Curro będzie oskarżał Martinę o żerowanie na cudzym nieszczęściu
Martina: To przez śmierć ojca.
Curro: Rozumiem, że cierpiałeś, ale potem zaczęłaś tym tłumaczyć wszystko. Każdy swój błąd. Ale i tak jakoś bym to zniósł. Najgorsze jest to, że swoje kaprysy przedkładasz nad szczęście innych, łącznie z twoją matką.
Martina: Więc własne szczęście to kaprys?
Curro: Nie, ale nie można go zbudować na cudzym nieszczęściu
Martina: Rozumiem.
Curro: Nie wrócimy do tego, co było.
Ta ostatnia deklaracja Curra nie pozostawia już żadnych złudzeń. Dawne uczucie wygasło, a Martina musi pogodzić się z faktem, że jej decyzje bezpowrotnie zniszczyły ten związek. Powrotu do przeszłości nie będzie.