La Promesa, odcinek 423: Brutalne rozstanie! Curro rzuci Martinę i doszczętnie złamie jej serce [ZDJĘCIA]

To koniec jednego z najbardziej emocjonujących związków. Choć widzowie przez długi czas kibicowali miłości Curra i Martiny, ich relacja oficjalnie przeszła do historii. W pełnej napięcia i żalu rozmowie Curro ostatecznie wyjaśnił dawnej ukochanej, dlaczego jego uczucie bezpowrotnie wygasło. Zobaczycie to, oglądając odcinek 423 w środę, 1 lipca.

Głównym powodem kryzysu, który doprowadził do ostatecznego zerwania, stało się zachowanie Martiny. Curro nie ukrywa ogromnego żalu o to, że dziewczyna doniosła ciotce na własną matkę oraz hrabiego de Ayala. Dla młodego szlachcica był to cios, który diametralnie zmienił jego postrzeganie Martiny.

Najlepsze historie miłosne to te z tragicznym zakończeniem? Rozmawiamy z obsadą "Trio" | Wywiad ESKA

W 423. dojdzie do bolesnej konfrontacji pomiędzy Martiną i Curro

Gdy zrozpaczona dziewczyna zaczęła dopytywać o powody chłodu ze strony dawnego ukochanego, między bohaterami doszło do niezwykle szczerej wymiany zdań:

Martina: Odpowiedz... Czemu przestałeś do mnie czuć to co wcześniej?

Curro: Przecież wiesz, przez twoje zachowanie. Poczułem się odrzucony.

Martina: A konkretnie? Powiedz

Curro: Nie nalegaj

Martina: Błagam

Curro: Byłem szaleńczo zakochany w jednej Martinie i nagle pojawiła się inna, obca.

Martina: Cały czas jestem sobą.

Curro: Stąd mój zawód.

Martina: Chcesz powiedzieć, że ta część mnie, która cię odrzuca przysłoniła ci tę dobrą?

Curro: Pamiętam, jak wychodziłaś w nocy i wracałaś w strasznym stanie.

Martina: Ale przestałam.

Curro: Okłamywałaś mnie i zachowywałaś się jak rozkapryszona księżniczka

W 423. odcinku Curro będzie oskarżał Martinę o żerowanie na cudzym nieszczęściu

Martina: To przez śmierć ojca.

Curro: Rozumiem, że cierpiałeś, ale potem zaczęłaś tym tłumaczyć wszystko. Każdy swój błąd. Ale i tak jakoś bym to zniósł. Najgorsze jest to, że swoje kaprysy przedkładasz nad szczęście innych, łącznie z twoją matką.

Martina: Więc własne szczęście to kaprys?

Curro: Nie, ale nie można go zbudować na cudzym nieszczęściu

Martina: Rozumiem.

Curro: Nie wrócimy do tego, co było.

Ta ostatnia deklaracja Curra nie pozostawia już żadnych złudzeń. Dawne uczucie wygasło, a Martina musi pogodzić się z faktem, że jej decyzje bezpowrotnie zniszczyły ten związek. Powrotu do przeszłości nie będzie.

Sonda
Oglądasz serial "La Promesa – pałac tajemnic"?