- Obowiązujący od 2002 roku przepis zabrania montowania ostrych elementów na płotach poniżej 1,8 metra.
- Eksperci i organizacje przyrodnicze wskazują, że takie ogrodzenia powodują poważne, a nawet śmiertelne obrażenia u zwierząt.
- Posłanki zwracają uwagę, że planowane zaostrzenie przepisów nie ma sensu bez skutecznego systemu ich egzekwowania.
Prawo istnieje od ponad 20 lat, ale w praktyce nie działa
W swojej interpelacji posłanki Małgorzata Tracz, Klaudia Jachira i Katarzyna Maria Piekarska zwracają uwagę na problem, który od lat jest ignorowany. Chodzi o § 41 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, który jasno zakazuje umieszczania na ogrodzeniach, na wysokości poniżej 1,8 m, ostro zakończonych elementów, drutu kolczastego czy tłuczonego szkła.
Zdaniem parlamentarzystek, mimo że przepis ten obowiązuje od ponad 23 lat, w praktyce jest on „martwy”. Wskazują, że niebezpieczne płoty są powszechnie dostępne w sprzedaży i montowane w przestrzeni publicznej, a problemem nie jest brak regulacji, lecz niedostateczne egzekwowanie istniejącego prawa przez odpowiednie służby.
Śmiertelne zagrożenie dla zwierząt i potencjalne niebezpieczeństwo dla ludzi
Autorki interpelacji podkreślają, że ogrodzenia z ostrymi zakończeniami stanowią realne i poważne zagrożenie. Powołują się na opinie ekspertów, w tym przedstawicieli Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk, oraz na działania organizacji przyrodniczych, takich jak kampania #bezkolców.
Jak czytamy w dokumencie, takie konstrukcje są przyczyną poważnych okaleczeń, a nawet śmierci wielu zwierząt, między innymi łosi. Posłanki zwracają również uwagę na potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi, którzy mogą odnieść obrażenia w kontakcie z nielegalnie zamontowanymi ostrymi elementami.
Posłanki pytają rząd o skuteczność nadzoru i plany na przyszłość
W interpelacji poruszono również kwestię planowanej przez resort nowelizacji przepisów, która ma podnieść próg wysokości dla niebezpiecznych elementów z 1,8 m do 2,2 m. Posłanki wyrażają jednak obawę, że „samo zaostrzenie normy nie przyniesie efektu”, jeśli, podobnie jak dotychczas, prawo nie będzie skutecznie egzekwowane.
Dlatego parlamentarzystki domagają się od ministra finansów i gospodarki konkretnych danych. Pytają między innymi o to, ile postępowań w sprawie nielegalnych ogrodzeń wszczęto w latach 2020–2025, ile z nich zakończyło się nakazem usunięcia zagrożenia oraz czy resort planuje działania, które wzmocnią egzekwowanie tego przepisu w przyszłości.
Posłanki oczekują również wyjaśnień, czy Główny Urząd Nadzoru Budowlanego prowadzi centralną statystykę takich spraw i czy wydano jakiekolwiek wytyczne dla inspektorów w terenie. Pytają także, jak ministerstwo ocenia dotychczasową skuteczność egzekwowania zakazu i czy analizowano przyczyny jego niskiej efektywności.