Iga Świątek zameldowała się w trzeciej fazie londyńskiego turnieju, pokonując Taylor Townsend (6:1, 2:6, 6:3) oraz Karolinę Pliskovą (6:1, 6:3). Kolejną rywalką Raszynianki będzie niezwykle obiecująca filipińska zawodniczka, Alexandra Eala. W trakcie piątkowych przygotowań broniącej tytułu Polce towarzyszyła na korcie Agnieszka Radwańska, która doskonale zna specyfikę gry na tej nawierzchni. Wystarczy przypomnieć, że w 2012 roku dotarła ona do samego finału Wimbledonu, ulegając po pasjonującym, trzysetowym boju legendarnej Serenie Williams.
Była wiceliderka światowego zestawienia spędziła z Igą Świątek pierwsze piętnaście minut próbnej gierki. Krakowianka już w nadchodzącym tygodniu zaprezentuje się londyńskiej publiczności w specjalnych zmaganiach dla tenisowych legend. Jej deblową partnerką zostanie Caroline Wozniacki, wywodząca się z Polski reprezentantka Danii, z którą prywatnie łączy ją wielka przyjaźń. Format tego okolicznościowego turnieju zakłada podział na dwie czterozespołowe grupy, a najlepsze duety z obu zestawień powalczą o ostateczny triumf w spotkaniu finałowym.
- Do turnieju legend postanowiłam się przygotować trenując z legendą - rzuciła Agnieszka Radwańska, łapiąc oddech po intensywnej wymianie z Igą Świątek. - Od pięciu minut grałam na bezdechu - przyznała 37-latka.
W dalszej części zajęć stery przejął szkoleniowiec Igi Świątek, Francisco Roig. Na trawiastych kortach kluczowe znaczenie odgrywa odpowiednia technika, dlatego skupiono się głównie na doskonaleniu uderzeń slajsem i zagrań z woleja. Doświadczony hiszpański trener uważnie śledził każdy ruch swojej podopiecznej, na bieżąco korygując ewentualne błędy i przekazując jej cenne wskazówki szkoleniowe.