Iga Świątek i koniec kariery
Pytanie do Igi Świątek padło w kontekście głośnego powrotu Sereny Williams. Słynna amerykańska zawodniczka zdecydowała się na udział w zmaganiach na kortach trawiastych Wimbledonu dzięki otrzymanej „dzikiej karcie”, wracając do gry po 4-letniej przerwie. Doświadczona, 44-letnia sportsmenka zaprezentowała wysoką formę, jednak musiała uznać wyższość młodej Mai Joint z Australii, przegrywając spotkanie 3:6, 7:6(6), 3:6. W obliczu tego wydarzenia dziennikarze zapytali naszą reprezentantkę, czy wyobraża sobie podobny scenariusz i ewentualny powrót do rywalizacji po odłożeniu rakiety.
- Motywacje w życiu mogą być różne, ale myślę, że ja, jak już skończę, to skończę i tyle - odpowiedziała Iga Świątek. - Myślę, że nie wróciłabym. Raczej bym po prostu żyła sobie dalej jakimiś innymi wyzwaniami. Serena też ma ich dużo. Ma biznes i na pewno jej się nie nudzi. Myślę, że wszystko zależy od motywacji. Nie wiem do końca, jaka była jej, bo nie czytałam artykułów na ten temat. Może chodziło o to, aby zagrać, by jej dzieci widziały ją na korcie? Ale zobaczymy. Mam 26 lat, więc… 25? No tak
Iga Świątek - Alexandra Eala. Kiedy mecz na Wimbledonie?
Polka zmierzy się z Alexandrą Ealą w trzeciej rundzie brytyjskiego turnieju, a pojedynek zaplanowano na sobotę, 4 lipca. Dokładna rozpiska oraz harmonogram spotkań zostaną opublikowane dzień wcześniej. Relacje ze wszystkich zmagań w ramach Wimbledonu można śledzić za pośrednictwem stacji sportowych Polsatu.